W kwietniu ubiegłego roku minęła kadencja Rady Muzeum im. Antoniego hr. Ostrowskiego. Celem funkcjonowania tego społecznego ciała jest nadzór nad działalnością muzeum, zatwierdzanie przedkładanego przez dyrektora placówki rocznego planu działalności wraz z planem finansowym.
W skład Rady wchodzą osoby spośród kandydatów wskazanych przez prezydenta i Radę Miejską, stowarzyszenia naukowe i twórcze, fundacje i inne instytucje wspierające działalność muzeum. Kadencja Rady trwa cztery lata.
Jak dotychczas o pracy tego ciała niewiele mogliśmy napisać. Pamiętamy lata, gdy jej członkami byli całkiem przypadkowi ludzie. M.in. radna miejska, gospodyni domowa, która głosowała przeciwko przyznaniu muzeum środków na remont.
Na czele obecnej Rady ma stanąć wiceprezydent Waldemar Wendrowski. Dwoje przedstawicieli Rady Miejskiej to Krystyna Wilk i Bogumiła Drozdowska. Pozostali członkowie: Tomasz Matuszak - historyk, dyrektor Archiwum Państwowego w Piotrkowie, Anna Nadolska-Styczyńska - etnolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Piotr Modliński - reprezentujący tu Stowarzyszenie „Stara Szkoła”, Sławomir Fałek - prezes ZPW Tomtex, Ilona Skupińska-Lovset - archeolog z Uniwersytetu Łódzkiego, Maria Nartonowicz-Kot, również reprezentująca Uniwersytet Łódzki oraz Jan Rybak - prezes Towarzystwa Przyjaciół Muzeum.
Nie bardzo wiadomo, dlaczego do wybrania nowej Rady Muzeum potrzeba było aż dziewięciu miesięcy. Z drugiej strony jej braku z pewnością nikt specjalnie nie odczuł. W końcu po to, żeby spotkać się w miłym gronie, wypić kawkę, herbatkę i zagryźć ciasteczkiem, nie trzeba nazywać się radą. Jednak moda na powoływanie tego typu ciał nie ustaje. Społeczną radę ma szpital, czyli Tomaszowskie Centrum Zdrowia. Ostatnio powołano do życia kilkunastoosobową radę pożytku publicznego, która jeszcze nie zaczęła radzić, a już trzeszczy w szwach. Jak ktoś ma wątpliwości, po co to komu, warto pamiętać, że taki życiowy epizod ładnie się prezentuje w CV. |