tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
BECZKĘ na stół wiejski na alkohol wypożyczę, tel. ...
czytaj dalej »

RTV Serwis D. Kurzyk naprawa telewizorów, kamer, ...
czytaj dalej »

GABINET pediatryczno-pneumonologiczno-alergologicz ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Aktualności

 Przyroda na piaskach

 
Na razie nic nie wskazuje na to, by w niedalekiej przyszłości Zalew Sulejowski kusił nas wodą bez sinic. Za to w niewielkiej odległości od tamy za kilka lat ma szansę powstać kilkudziesięciohektarowe jezioro wypełnione czystą wodą, otoczone lasem z kilkusetmetrową piaszczystą plażą. Kopalnia ?Biała Góra? nie tylko kopie ogromne dziury w ziemi, ale z czasem wraca je przyrodzie.



Kierownik Szymon Wijaczka stoi przy rekultywowanej obecnie niecce,
którą Biała Góra zamierza zwrócić Lasom Państwowym do końca 2010 roku.


Cudze chwalicie
Kopalnia Wapienia Górażdże należy do Grupy Górażdże Cement, która jest z kolei częścią międzynarodowego koncernu HeidelbergCement, jednego z największych na świecie producentów cementu i materiałów budowlanych. Kopalnia od ponad 20 lat prowadzi rekultywację terenów poeksploatacyjnych. W tym czasie zrekultywowała ok. 300 ha terenów, z czego 250 zalesiła. Od 2005 r. Górażdże we współpracy z naukowcami Katedry Biosystematyki Uniwersytetu Opolskiego prowadzi "Program ochrony różnorodności biologicznej obszaru górniczego Górażdże Cement SA". Dzięki niemu na terenach po byłym wyrobisku wapienia występują dziś dziesiątki rzadkich i chronionych roślin. Żyją tam niemal wszystkie chronione w Polsce gatunki płazów, gadów oraz 50 chronionych gatunków ptaków, które się tam lęgną. Poprzez systematyczną rekultywację i działania w zakresie ochrony przyrody nasze kamieniołomy i żwirownie stają się przestrzenią dla życia różnorodnych gatunków zwierząt i roślin - czytamy w jednym z licznych materiałów reklamowych wydawanych przez Górażdże Cement, bowiem firma nie szczędzi wysiłków w eksponowaniu proekologicznych działań, jakie prowadzi.

Swego nie znacie
Tomaszowskie Kopalnie Surowców Mineralnych Biała Góra istnieją od ponad 80 lat. Od początku działalności zakład eksploatuje największe w Europie złoża piasków kwarcowych.
Efekty działalności kopalni od kilku lat widać, gdy jedziemy z Tomaszowa w kierunku Zalewu Sulejowskiego. W miejscach, gdzie jeszcze kilka lat temu rósł sosnowy las, po obu stronach drogi widoczne są dziury w ziemi głębokie na kilkanaście metrów i o powierzchni kilkudziesięciu hektarów. Potężne ciężarówki wywożą z niecek tony surowca, który jest sortowany, mieszany, suszony, a w końcu sprzedawany. Piaski z Białej Góry wykorzystywane są w przemyśle szklarskim, chemii budowlanej, przemyśle ceramicznym, odlewniczym, przy budowie dróg i? m.in. w akwarystyce. Przeciętnego mieszkańca Tomaszowa i okolic może jednak niepokoić skala ekspansji kopalni.
Obecnie prowadzi ona eksploatację w trzech wyrobiskach. Od 1997 r. minister ochrony środowiska wydał Białej Górze koncesję na eksploatację ok. 1500 ha terenów. Ważną do 2014 r. - Intensywność wydobywczą surowca prowadzimy w zależności od popytu na nasz surowiec - mówi Szymon Wijaczka, kierownik ruchu zakładu górniczego w Białej Górze. - Produkcja kopalin na majątku Skarbu Państwa, tak jak w naszym przypadku, odbywa się pod ścisłą kontrolą Urzędu Górniczego. Ponieważ wybierając kopalinę, zniekształcamy teren, naszym celem jest - po zakończeniu eksploatacji - przywracanie go do pierwotnego stanu.

Rekultywacja
O kierunku rekultywacji wyrobisk decydują powiatowe służby ochrony środowiska, czyli starostwo. Ponieważ dotychczasowa działalność Białej Góry prowadzona jest na obszarach leśnych, więc byłe i obecne wyrobiska, po wyłączeniu z eksploatacji, z czasem będą ponownie lasami. Marek Dyśko, nadleśniczy z Nadleśnictwa Smardzewice wyjaśnia, że nowe nasadzenia kopalnia wykonuje po konsultacjach z jego jednostką. - Kopalnia ma 5 lat od chwili zaprzestania wydobywania piasku na wykonanie rekultywacji. Po tym czasie starosta z urzędu dokonuje odbioru terenu i przekazuje go właścicielowi - Lasom Państwowym - mówi Marek Dyśko.
Skręcając w Smardzewicach na drogę prowadzącą do Ośrodka Hodowli Żubrów, jadąc dalej prosto asfaltową szosą można obserwować 20-hekatarową nieczynną nieckę, którą kopalnia zrekultywowała na początku XXI w. i przekazała ponownie Lasom Państwowym. Dziś teren ten pokrywa gęsty, młody las. Obecnie Biała Góra prowadzi rekultywację kolejnego obszaru o pow. 13,5 ha.
Pierwszy, techniczny etap rekultywacji polega na obsypaniu skarpy humusem. - Pozyskujemy go z terenów wyłączanych z eksploatacji, składujemy, a następnie przenosimy na tereny rekultywowane. Powoduje on zagęszczenie podłoża, co chroni skarpę przed erozją. Humus zapewnia też szybkie przywracanie życia biologicznego w glebie. Nachylenie formowanych skarp wynosi 20-30 stopni w zależności od ukształtowania terenu - wyjaśnia kierownik kopalni.
Kolejna faza, biologiczna, polega na nawożeniu i obsiewaniu skarp i dna niecki. Posiana trawa i łubin są następnie przeorywane. W 2008 r. posadzono na wspomnianym terenie 4 tys. sadzonek sosny i 1 tys. sadzonek brzozy. - Nasadzenia drzewek prowadzone były w marcu. Dwa kolejne miesiące to susza. Teren był więc podlewany. Dzięki temu sadzonki przetrwały - mówi Szymon Wijaczka.
Część skarpy, zanim przystąpiono do rekultywacji, samoistnie pokryła się roślinnością. - Skoro przyroda sama poradziła sobie z kawałkiem terenu, uznaliśmy, że nie będziemy nic poprawiać.
Na dnie rekultywowanej niecki można ujrzeć zagłębienie wypełniające się po opadach wodą. Za kilka lat, gdy teren pokryje las, wrócą tu też zwierzęta. Zagłębienie, uszczelnione gliną, stanie się oczkiem wodnym i służyć będzie zwierzynie jako wodopój.

Jezioro i plaża
Przed skrętem do Białej Góry z drogi na Smardzewice rozciąga się widok na największe aktualnie kopalniane wyrobisko. Dno niecki wypełnia szkarłatna woda. Przedsiębiorstwo Geologiczne z Krakowa opracowało projekt rekultywacji tego terenu w kierunku wodno-leśnym. Oznacza to, że niecka stanie się jeziorem o powierzchni ponad 50 ha. Wokół jeziorka wyrośnie las. Zaplanowano ponadstumetrową plażę o szerokości 40 m. Można sobie wyobrazić, jaką będzie atrakcją, gdy pokryje się śnieżnobiałym piaskiem z Białej Góry. Jest też miejsce na przystań dla sprzętu pływającego. Pojawią się również punkty obserwacyjne i widokowe oraz stanowiska dydaktyczne. To dobrze, bo dobrymi praktykami trzeba się chwalić. Tak jak w Górażdżach, gdzie w ubiegłym roku na terenie wyrobiska powstała ścieżka przyrodniczo-dydaktycza. Na dziesięciu tablicach opisano unikatowe walory terenu, podkreślając, że, jak na razie, to jedyna przyrodnicza ścieżka urządzona w czynnej kopalni.
Pomysł z powodzeniem można wykorzystać, bo już dziś Biała Góra ma się czym pochwalić, jeśli idzie o działania rekultywacyjne. Kopalnia wydaje na ten cel kilkaset tysięcy złotych rocznie. Szybkie przywracanie terenów do dawnego stanu i oddawanie ich Lasom Państwowym to mniejsze kary za eksploatowanie środowiska. - Zmorą są użytkownicy quadów i innego sprzętu motorowego - mówi kierownik Wijaczka.
Jak widać, na przykładzie również Białej Góry, przyroda wspaniale odwdzięcza się, gdy jest nie tylko eksploatowana, ale i wspomagana przez ludzi.


Agnieszka Łuczak   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 27 (990) z dnia 10 Lipca 2009r.