Pani Irena ze Spały postanowiła zapisać się do szkoły, by nauczyć się obsługi komputera i surfowania po Internecie. Miejsca w ławce dla siebie jednak nie znalazła, bo... przekroczyła granicę wiekową ucznia. Kobieta ma 80 lat. Postanowiliśmy pomóc ambitnej, starszej pani. Teraz wszystko zależeć będzie od jej pracowitości, a przede wszystkim cierpliwości.
Całe zamieszanie powstało przez wnuczka pani Ireny. Mężczyzna dość rzadko odwiedza babcię w Spale, tęskni jednak za nią tak bardzo, że postanowił mieć z nią regularny kontakt. Kupił babci komputer i podłączył go do Internetu. Pani Irena, mimo wieku, nie protestowała, a nawet zaintrygowało ją urządzenie, dzięki któremu będzie mogła rozmawiać z ukochanym wnukiem. Chciała go lepiej zrozumieć. Nauczyła się podstaw obsługi komputera, ale to wciąż dla niej za mało. Jest tak żądna wiedzy, że postanowiła zapisać się do szkoły. Ogłoszenie o kursie komputerowm bez problemu znalazła w naszej gazecie. Zgłosiła się do jednej z prywatnych placówek. Złożyła aplikację. I od razu dowiedziała się, że nie będzie miała szans na przyjęcie. Postanowiła jednak spróbować. Czekała, czekała... aż w końcu zadzwoniła do naszej redakcji.
Jej opowieść zaintrygowała nas.
- Nie boję się komputera - mówi kobieta. - Skoro tyle ludzi się nim posługuje, to dlaczego ja nie mogę. Przez wiek? - pyta. - Podstawy już znam, ale to dla mnie jeszcze zbyt mało - dodaje.
Postanowiliśmy sprawdzić, dlaczego pani Irena nie może zostać uczennicą. Okazuje się, że przez swój wiek. Praktycznie wszystkie kursy na terenie naszego miasta organizowane są w oparciu o unijne dofinansowanie. By przystąpić do szkolenia, należy spełnić kilka wymogów, a chyba najważniejszym jest właśnie wiek. Kursant nie może skończyć 64 lat. A tego warunku pani Irena już niestety nie spełni.
- Nie mamy na to wpływu, takie są wytyczne projektu - mówi przedstawicielka jednej ze szkół prywatnych. Sprawdziliśmy także inne placówki w mieście i wszędzie usłyszeliśmy identyczne tłumaczenie.
Gdy poinformowaliśmy o tym panią Irenę, było jej przykro. Nie poddaliśmy się jednak i rozwiązanie znaleźliśmy.
Pomoc natychmiast i bez namysłu zaproponowała Krystyna Wilk, prezeska Tomaszowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. - Prowadzimy zajęcie komputerowe, które zresztą już niebawem się rozpoczną - mówi Krystyna Wilk. - Są one bardzo wszechstronne. Uczymy od pierwszego „kliknięcia” do zaawansowanej obsługi różnych programów i oczywiście Internetu. Wiek nie gra roli. Seniorzy również mają wiele potrzeb. Mamy w swoich szeregach osoby, które ukończyły 80 lat i świetnie sobie radzą.
Pani prezes bez problemu znalazła termin, by spotkać się z panią Ireną i omówić szczegóły nauczania. Jeżeli mieszkance Spały nie chciałoby się dojeżdżać do Tomaszowa, rozwiązanie również się znajdzie.
Postanowiliśmy jednak dla pewności sprawdzić, jak z takim problem poradzi sobie gmina Inowłódz. W swoim czasie samorządy często chwaliły się, że za pieniądze unijne udało się wyposażyć w komputery i Internet wiejskie czytelnie. W części z nich odbywały się również szkolenia.
W czytelni w Inowodzu są komputery wraz z różnym oprogramowaniem. Sprzęt udało się zakupić kilka lat temu w ramach projektu Internetowego Centrum Edukacyjno-Oświatowego na Wsi. Szybko przemienił się w projekt Wioski Internetowe, dzięki któremu mieszkańcy mogli przystąpić do różnych szkoleń, nie tylko samej obsługi komputera.
Kursy komputerowe prowadził pracownik gminy Kazimierz Grygiel. Pojawił się tylko jeden problem. Był tak mocno zaangażowany, że przez rok wykonywał tę pracę za darmo, gdyż nie było na nią dodatkowych funduszy. W końcu zrezygnował. Gdy widzi jednak szczególnie potrzebujących, do zajęcia powraca. Obecnie kurs nauki Worda kończy w czytelni młoda kobieta. Pan Kazimierz postanowił pomóc również pani Irenie. - Niestety mieszkanka Spały musi do nas dojeżdżać - mówi. - Gdy nie będzie to dla niej problemem, zajmę się nią. Mamy specjalny program, który krok po kroku przeprowadzi ją od podstaw do wyższych poziomów nauczania. Będzie musiała się tylko przyłożyć, a także odrabiać lekcje.
Pani Irena cieszy się, że już niedługo posiądzie nowe umiejętności. Powinno pójść gładko, bo przecież, jak sama przyznaje, już poznała trochę tajników komputera. |