tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
ŚWIADECTWA ENERGETYCZNE-TANIO, ...
czytaj dalej »

ARCHITEKT - projekty budowlane i wnętrza, tel. ...
czytaj dalej »

AUTO-GAZ BRC!Montaż,serwis,raty!Sekwencja od ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Relacje

 Podziwiali lód od spodu

 
Nurkowie z tomaszowskiego zastępu Ochotniczej Straży Pożarnej wciąż podnoszą kwalifikacje. W słoneczną sobotę, 27 lutego schodzili pod lód. Niedługo dwóch strażaków ma zostać instruktorami.





W kursie brało udział sześciu ratowników z OSP i jedna osoba prywatna. Prowadził go instruktor Sławomir Komar, żołnierz z Pułku Specjalnego z Lublińca.
Mężczyźni weszli na zamarznięty zbiornik na wysokości mola. Z pomocą strażaków z Państwowej Straży Pożarnej zaczęli wycinać niewielki, trójkątny otwór. Cięcie nie szło zbyt sprawnie. Trzeba było odsłonić warstwę śniegu, a później przedostać się przez około 40-centymetrową taflę. By łatwiej się wyciągało krę, przymocowano do niej śruby z karabińczykami i liny. I tak wymagało to dużego wysiłku.
W taki sposób wycięto i wytaszczono jeszcze dwa kawałki. Wykonano przerębel w kształcie trójkąta z 2,5-metrowymi bokami.
Kurs rozpoczął się od części teoretycznej. - Każdy z nas potrafi nurkować, ale instruktor i tak przykładał największą wagę do bezpieczeństwa - mówi Arkadiusz Piasecki, prezes tomaszowskiej OSP. - Później omówiliśmy zadania, jakie musieliśmy wykonać.
Właśnie ze względów bezpieczeństwa każdy nurek zakładał specjalne szelki, do których przymocowano sznury. Podczas nurkowania trzymała je ciągle osoba zabezpieczająca na górze. W lód wkręcono specjalne haki, a do nich przymocowano kolejne liny, by ułatwiały obciążonym nurkom wychodzenie i wchodzenie.
W końcu nadszedł czas na pierwsze podwodne „kroki”. Woda przy powierzchni miała temperaturę zera stopni Celsjusza. Ale już nieco niżej było o cztery stopnie więcej.
Pierwsza para zniknęła pod wodą. Mężczyźni kołowrotkami wkręcili kolejne haki w lód, tym razem od spodu. Do nich przymocowali linki. Trzymając je, płynęli po okręgu.
- To było bardzo dziwne przeżycie - mówi Czarek Czujko. - Woda była mętna, żółtawa. Widoczność około jednego metra. Światło przebijało się praktycznie tylko przez przerębel, ale nie było zbyt ciemno. Wykonywałem zadanie i wciąż myślałem o grubej warstwie zmarzliny nad głową. Najważniejsze było trzymanie liny, dopłynięcie do dna po wrzucony ciężarek, a potem odnalezienie dziury.
Mroźne kąpiele trwały kilka godzin. Czasami szwankował sprzęt. Zamarzały zawory i wciąż ulatniał się z nich tlen. Wszyscy oczywiście zaliczyli kurs i w najbliższym czasie otrzymają międzynarodowe certyfikaty.
Jak tłumaczą ratownicy, kolejne umiejętności mają pomóc w pracy ratownika. - Bo nigdy nie wiadomo, z jakimi sytuacjami będziemy mieli do czynienia - mówią strażacy.
To nie koniec wyzwań. Dwóch nurków bedzie zdobywać jeszcze uprawnienia wrakowo-morskie, a później już bardzo specjalistyczne, by ostatecznie uzyskać licencję instruktorską. Później będą szkolić strażaków i chętnych tomaszowian.
Miasto korzysta z nurków nie tylko podczas akcji ratunkowych. Pod koniec marca, po dwóch latach przerwy, zaplanowano czyszczenie Niebieskich Źródeł. A z pewnością będzie co robić. Podczas ostatniej akcji wyciągnięto dwa kosze na śmieci, trzy ponadstulitrowe wory ze śmieciami, drobne odpadki, a nawet żyrandol. war
Kurs podlodowy przeszło pozytywnie siedmiu nurków.


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 9 (1023) z dnia 4 Marca 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
Artykuły


Informator
Warto wiedzieć
Twój TIT
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »

Prenumerata TIT Zaprenumeruj TIT
wprost na e-mail »