Szpital ma kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia i to wyższy niż w ubiegłym roku. Niestety, w TCZ nie wszystkie poradnie będą działać.

W łódzkim oddziale NFZ praktycznie zakończyły się postępowania w sprawie kontraktów na wykonywanie usług medycznych na 2012 rok. Z Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, które od 2,5 roku prowadzi szpital płyną dobre wieści. Tomaszowianie będą mieli gdzie się leczyć.
- Kontrakt w zakresie wszystkich usług jest sporo większy od ubiegłorocznego - mówi prezes TCZ Elżbieta Błaszczyk. - W zakresie hospitalizacji mamy wzrost o ok. 7 procent. W poradniach specjalistycznych i w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym wzrost jest znacznie wyższy. W ambulatorium specjalistycznym ten wzrost sięga nawet 60 procent. Jednak wyższy kontrakt wynika głównie z ceny punktu, która w 2012 r. wzrasta z 51 na 52 zł. Punkty będą droższe także w przypadku kontraktu na specjalistykę.
Niestety, nie na wszystkie poradnie otrzymaliśmy kontrakty. Jeśli nie zmieni się decyzja NFZ, to w szpitalu przestaną działać poradnie: kardiologiczna, urologiczna i rehabilitacyjna. To bardzo przykra porażka w konkursach, w których zwycięstwo wydawało się pewne. Poradnie te z reguły prowadzą leczenie wieloletnie i teraz pacjenci zostaną na lodzie. Ciągłość leczenia będzie przerwana. Wszyscy będą musieli poszukać lekarzy w innych poradniach, w których już są olbrzymie kolejki.
- Nie rezygnujemy z walki o kontrakt dla tych poradni - dodaje pani prezes. - Wystąpiliśmy do łódzkiego oddziału NFZ-etu o ogłoszenie dodatkowych konkursów. Nasza oferta był rzetelna, uczciwa i pełna. Chcemy pacjentom zapewnić ciągłość leczenia. Nie ustaniemy w staraniach. Jeśli będzie trzeba, to wystąpimy do prezesa NFZ.
W Tomaszowie jest duże zamieszanie z rehabilitacją. Z ośmiu poradni kontrakt otrzymały tylko trzy. Rzesze pacjentów straciły ciągłość procesu rehabilitacyjnego, bo po zmianie poradni przyjdzie im długo czekać na zabiegi. Jest to problem ogólnopolski. NFZ poważnie zmniejszył środki na rehabilitację, co oznacza znaczne ograniczenia w dostępie do tej usługi.
Jest kontrakt dla Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Nasza placówka spełniła wszystkie wymogi, postawione nowymi rozporządzeniami. Wiele szpitali kontraktu nie dostało, co będzie oznaczać straty, gdyż i tak będą robiły to samo, ale poprzez izbę przyjęć.
Niezwykle ważne jest, że pogotowie ratunkowe zostało w szpitalu. W województwie łódzkim w tym zakresie jest prawdziwa rewolucja. Na rynek weszło kilka nowych podmiotów (w Opocznie, np. działa warszawska firma Falck). Tomaszowski szpital wygrał wyścig z prywatnymi firmami i będzie miał pogotowie na kolejne pięć lat. Umowy na świadczenia ratownictwa medycznego zostały zawarte na okres od 1 stycznia 2012 do 31 grudnia 2016 roku.
Co do hospitalizacji, to szpital otrzymał kontrakty dla wszystkich oddziałów. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w działalności podstawowej i rozszerzonej będzie ?do przerobienia? ok. 45 mln zł. Nie będzie więc żadnych zmian na gorsze. Za to zmian na lepsze ma być sporo.
- Zauważalna poprawa jest już w naszych poradniach specjalistycznych, gdzie praktycznie zlikwidowaliśmy kolejki i pacjenci przyjmowani są na bieżąco (ginekologia, ortopedia, chirurgia, laryngologia, neurologia), a i kontrakty są tu wyższe - mówi Wojciech Zawalski, dyrektor ds. medycznych TCZ. - Mamy na przykład poszerzony zakres diagnostyki raka szyjki macicy, czego wcześniej nie było. To bardzo ważne badanie, które kobiety często lekceważą. Mam nadzieję, że to się zmieni. Zapewniam, że u nas każda pacjentka, która przyjdzie, będzie niezwłocznie zbadana, nie będzie odsyłana na inny termin. W tym celu kupiliśmy kolposkop. Jeśli dzięki naszym staraniom choć jedno życie zostanie uratowane, to już będzie nasz sukces.
Szpital staje się coraz nowocześniejszy, jest coraz lepiej wyposażony. Przede wszystkim poprawia się diagnostyka. Zapewnione jest leczenie na miejscu, bez konieczności udawania się do innych ośrodków. Szczególnie odczują to pacjenci poradni specjalistycznych, bo duża część zabiegów wykonywanych do tej pory na oddziałach, co wiązało się z koniecznością hospitalizacji, będzie wykonywanych w poradniach. Zmniejsza to czas oczekiwania na taki zabieg i stres wynikający z pobytu w szpitalu. Dotyczy to np. ginekologii (histeroskopia wykorzystywana w diagnostyce niepłodności) oraz wielu procedur chirurgicznych i ortopedycznych. Okres oczekiwania na badanie tomografem wynosi niespełna miesiąc, a będzie jeszcze krótszy.
W ubiegłym roku szpital kupił sprzęt do badań urodynamicznych na oddział urologii i będzie wykonywać praktycznie wszystkie badania i zabiegi z katalogu świadczeń gwarantowanych przez NFZ. Rozszerzona ponadto zostanie działalność Zakładu Opiekuńczo-Pielęgnacyjnego przy ul. Niskiej. Kontrakt jest na znacznie więcej miejsc, niż to było dotychczas.
Nie oznacza to jednak, że szybko skrócą się lub wręcz znikną kolejki do lekarzy specjalistów. Wzrost kontraktów jest tak niewielki, że przy ciągle rosnącym zapotrzebowaniu na porady specjalistyczne, okres oczekiwania na przyjęcie przez lekarza będzie podobny do ubiegłorocznego, ale wraz ze zmianami w szpitalu i lepszą organizacją pracy dostępność tych usług ciągle się poprawia, a kolejki ulegają powolnemu skróceniu.
Szpital, od momentu przekształcenia w spółkę prawa handlowego, jest na plusie. Wypracowane zyski nie są przejadane, lecz inwestowane. W ubiegłym roku TCZ na inwestycje wydało prawie 2,4 mln zł. Najwięcej kosztował remont i modernizacja laboratorium (ok. 1,6 mln zł). Kupiono też sporo kosztownych urządzeń, takich jak sterylizator plazmowy (200.000 zł), ultrasonograf z głowicą oraz aparat rtg. (po ok. 167.000 zł). Szpital ma też nowy echokardiograf (175.000 zł), na zakup którego otrzymał dotację z Ministerstwa Zdrowia w wysokości ok. 150.000 zł.
W najbliższych miesiącach spółkę czekają znaczne wydatki. Jak mówi prezes Błaszczyk, ciągle planowane są kolejne zakupy. TCZ musi dysponować wyposażeniem, które pozwoli na prawidłową realizację kontraktu z NFZ. Wydane pieniądze mają zaowocować znacznym usprawnieniem funkcjonowania szpitala. Zmiany nie tylko poprawią warunki pracy, ale także umożliwią stosowanie nowych technik leczenia.
Z pomocą powiatu i Unii Europejskiej w tomaszowskim szpitalu powstanie nowe centrum diagnostyki obrazowej. Pojawi się rezonans magnetyczny i supernowoczesny tomograf. To będzie prawdziwa rewolucja w diagnostyce.
Tomaszowskie Centrum Zdrowia wypracowuje zyski, choć ciągle dokłada do procesów leczenia. Dla ratowania życia nie patrzy się na kontrakty i limity. Szpital ma bardzo dużo tzw. nadwykonań, ale NFZ nie zapłacił jeszcze za 2010 rok. Razem z rokiem minionym daje to ponad 3 mln zł. Kierownictwo TCZ ciągle liczy na polubowne załatwienie sprawy przez NFZ, ale wygląda na to, że trzeba będzie pójść do sądu.
|