Po ponad 20 latach przerwy tomaszowski oddział Ligi Obrony Kraju w sobotę, 13 września uroczyście otworzył strzelnicę cywilną. Kiedyś korzystali z niej przede wszystkim milicjanci. Dzisiaj postrzelać będzie mógł każdy. Przeprowadzono już pierwsze zawody.
 Uroczystość otwarcia rozpoczęła salwa z zabytkowej armaty miłośników historii z Czerska.
Wystrzały armatnie i popisy westernowców towarzyszyły inauguracji działalności strzelnicy. Ale zanim to nastąpiło, trzeba było pokonać wiele przeszkód.
To były ciężkie lata - mówi Monika Malczewska, prezeska tomaszowskiego LOK-u. - Udało się nam zrealizować pomysł reaktywacji strzlnicy, ale przed nami jeszcze dużo pracy i kolejne poważne wyzwania. Mamy nadzieję, że nadal będą nas otaczać życzliwi ludzie.
Wyremontowana strzelnica położona jest przy ulicy św. Antoniego, niedaleko ogródków działkowych na Wapiennikach. Jest mało widoczna, gdyż otaczają ją wysokie wały ziemne z kulochwytami.
O historii odbudowy strzelnicy pisaliśmy na naszych łamach niejednokrotnie. Teraz sprawa znalazła swój szczęśliwy finał. Po ponad trzech latach walki z przeciwnościami przyszedł dla członków Strzelca i LOK-u upragniony moment otwarcia obiektu.
- Strzelnica nie jest jeszcze wyremontowana do końca - mówi Dominik Adamkiewicz, członek LOK. - Otworzyliśmy go po to, by zacząć kolejną część jej rewitalizacji. Tym razem już przy udziale ludzi, którzy będą chcieli korzystać z obiektu - dodaje.
W piątek, 11 września na strzelnicy odbyły się Wojewódzkie Zawody Żołnierzy Rezerwy. Ponad 80 uczestników strzelało z karabinka sportowego kbks z 50 metrów, pistoletu wojskowego z 25 metrów, rywalizowało w strzelaniu do tarcz opadających, tzw. poperów i w rzucie do celu granatem.
Dzień później o godz. 10.00 rozpoczęły się I Tomaszowskie Strzeleckie Zawody Młodzieży Szkolnej, w których wystartowało 12 placówek oświatowych. Uczniowie strzelali z broni pneumatycznej. W kategorii szkół podstawowych najlepsi okazali się reprezentanci SP nr 13 (pierwsze miejsce) i SP nr 1 (drugie miejsce). W grupie gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych pierwsze miejsce wystrzelali uczniowie ZSP nr 1, drugie Gimnazjum nr 6, a trzecie ex aequo Gimnazjum nr 7 i ZSP nr 2. Uczestnicy walczyli o puchary prezydenta miasta, a dziewczęta dodatkowo o nagrodę ufundowaną przez Agencję Ochrony "Transfer".
O godz. 14.00 członkowie Bractwa Kurkowego Strzelców Czarnoprochowych Straży Zamkowej w Czersku nabili armatę prochem. Wybuchowego zapłonu i otwarcia uroczystości dokonał Rafał Zagozdon, prezydent miasta. Obiekt poświęcili księża Waldemar Gliński i Ryszard Stanek. Obaj kapłani z parafii Najświętszego Serca Jezusowego są wieloletnimi przyjaciółmi członków LOK i ZS "Strzelec". Następnie rozpoczęły się pokazy przygotowane przez Polskie Stowarzyszenie Strzelectwa Westernowego. Jego członkowie zaprezentowali niesamowite umiejętności podczas strzelania na czas do tarcz metalowych i poperów. Najpierw z colta, później z karabinu Winchestera i na końcu ze strzelby. Swoich sił, nieco wystraszony, spróbował także prezydent.
Kilkadziesiąt osób uczestniczących w otwarciu obiektu mogło w ostatniej części spotkania postrzelać z wiatrówki i kbks-u do tarczy oddalonej o 50 metrów.
Na otwarcie oprócz lokalnych władz samorządowych przybył Marek Jurkiewicz, dyrektor Biura Zarządu Wojewódzkiego LOK w Łodzi, który chwalił tomaszowskich działaczy.
Pod największym wrażeniem był jednak Antoni Kamiński, przewodniczący Kolegium Sędziowskiego Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego, przez środowisko uznany za guru strzelectwa polskiego.
- Wiedziałem, że w Tomaszowie jest zrujnowany obiekt, który modernizuje garstka zapaleńców - mówi A. Kamiński. - Nie zdawałem sobie jednak sprawy, że jest on aż tak duży. Doceniam pracę, jaką włożyli ci ludzie w odbudowanie strzelnicy. Okazuje się, że jest ona nie tylko największą w województwie, ale również ma największy potencjał. Przecież tu po kolejnych pracach adaptacyjnych będzie można rozegrać nawet zawody krajowe.
A. Kamiński od razu zapowiedział, że o obiekcie powinno jak najszybciej dowiedzieć się środowisko strzeleckie, które z pewnością będzie chciało z niego korzystać.
A co to może oznaczać dla tomaszowskiego LOK? Ogromy sukces, ale pod warunkiem, że obiekt na siebie zarobi. A to całkiem realne. Są wszystkie pozwolenia, 18 stanowisk strzelniczych, wysokie i bardzo bezpieczne kulochwyty, miejsce na ognisko lub grilla i spory parking. W mieście bez problemu zakwateruje się także przyjezdnych zawodników. Ogromnym atutem są również specjaliści, którzy przyczynili się do reaktywacji obiektu. Jest to sześciu licencjonowanych sędziów strzelectwa sportowego i sześć osób posiadających uprawnienia do prowadzenia strzelania.
Podczas uroczystości uhonorowani zostali również bardzo młodzi ludzie, którzy bezinteresowanie wykonywali nawet najcięższe prace fizyczne. Są nimi: Miłosza Sudak, Aleksandra Kędzierska, Wiktor Zaborowski, Michał Rybak i Łukasz Wędrak.
Tomaszowski LOK ma wiele ambitnych planów i choć nie brakowało już momentów zwątpienia, przyrzekli, że strzelnica będzie się wciąż rozwijać.
- W nocy przed otwarciem śniło mi się, że sowa usiadła mi na ramieniu - mówi M. Malczewska. - A to chyba dobry znak.
A może to znak, który pomoże wybrać nazwę dla tomaszowskiego klubu strzelectwa sportowego? Wszystkie dokumenty rejestracyjne mają być wysłane jeszcze w tym tygodniu. Chęć zapisania się do klubu wyraziła spora grupa mieszkańców, których z pewnością będzie przybywać. Zainteresowane zajęciami są nie tylko szkoły, ale również firmy prywatne. Jak zapowiadają jednak władze LOK, obiekt będzie otwarty dla każdego i nie tylko za odpłatnością.
- Teraz ważne jest, by tomaszowianie brali udział w jak największej liczbie zawodów strzeleckich - podpowiada sędzia A. Kamiński. - A echo wystrzałów poniesie się po całym kraju.
PS Powstanie pierwszej tomaszowskiej strzelnicy to ogromny sukces, okupiony nie tylko ciężką pracą, uszczuplaniem własnej kieszeni, ale również mozolnym przekonywaniem do projektu samorządowców i właścicieli firm prywatnych. Wielu z nich doceniło starania i podarowało liczne produkty budowlane. Niestety duża część z nich została skradziona lub zdewastowana na terenie strzelnicy. Obecnie właśnie w taki sposób LOK stracił materiały do budowy węzła sanitarnego. Do kradzieży doszło już w trakcie trwania remontu. Dzisiaj nie ma pieniędzy na wznowienie prac, a prosić już wstyd. Ale może znajdzie się firma, która pomoże? Wierzę, że tak! |