tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
WIĘŹBY dachowe, pokrycia, tel. ...
czytaj dalej »

ŚWIADECTWA ENERGETYCZNE-TANIO, ...
czytaj dalej »

ALFA Romeo Sport Wagon 2.4 JTD - najbogatsza ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Zdarzenia

 Okradają nie tylko weselników

 

Praktycznie nie ma tygodnia, by policjanci nie zajmowali się włamaniami do domów. Najczęściej celem są nieruchomości położone w spokojnych okolicach, oddalone od sąsiadów. Zazwyczaj kradzież następuje pod nieobecność właścicieli. Ale złodzieje potrafią działać o wiele bezczelniej. Wchodzą do domów w nocy, kiedy gospodarze śpią. Plądrują pomieszczenia na parterze, wykorzystując fakt, że sypialnie usytuowane są na piętrze. Wbrew plotkom na ten temat policjanci nie wierzą, aby przestępcy używali gazów obezwładniających. Ich zdaniem potrafią działać ostrożnie, a przede wszystkim cicho.
Najczęściej skok jest wcześniej przygotowywany, również poprzez obserwowanie domowników i poznawanie ich przyzwyczajeń. Właśnie dlatego złodzieje włamują się często do domów osób organizujących wesela lub nawet biorących udział w pogrzebach. Kusi ich również to, że podczas tych pierwszych imprez rodzice młodej pary często w nocy przywożą koperty z zebranymi pieniędzmi. Ostatnie takie zdarzenia miało miejsce ponad miesiąc temu w Smardzewicach. Nie jest to ogromny problem, ale do takich zdarzeń dochodzi przeciętnie raz na dwa miesiące.
Obecnie złodzieje nie wynoszą sprzętu elektronicznego ani innego wyposażenia. Koncentrują się na gotówce i biżuterii. Dlaczego? Bo takie rzeczy są ciężkie do późniejszego namierzenia.
Policjanci przypuszczają, że złodzieje otrzymują informację o imprezie w rodzinie. Grupa osób podejrzanych w takich sytuacjach jest bardzo szeroka. Niewykluczone, że cynk włamywaczom, świadomie lub nie, może dać nawet członek rodziny. Od tego momentu złodzieje skrupulatnie się przygotowują do włamania.
- Kilka dni przed weselem córki zauważyłam, że pod dom dość często podjeżdża podejrzany samochód - mówi mieszkanka naszego powiatu. - Zaczęliśmy z rodziną poważnie się martwić. W czasie imprezy w domu pozostały dwie osoby. A o samochodzie zawiadomiliśmy policję.
Być może w ten sposób rodzina uniknęła włamania. Policja nie może być wszędzie, dlatego, kiedy rodzina opuszcza dom, warto samemu zadbać o bezpieczeństwo. I nie może się ono opierać na pozostawieniu w mieszkaniu osoby, której za przysługę zostawimy butelkę czegoś mocniejszego. Były bowiem przypadki, że taka osoba spożyła alkohol i poszła spać. A złodzieje plądrowali dom.
Najlepiej takie zadanie powierzyć osobie zaufanej i pewnej. Ponadto na wszelki wypadek poinformować o nieobecności sąsiadów. O obcych osobach, kręcących się w pobliżu nieruchomości informować policję. I co najważniejsze kosztowności trzymać w bezpiecznych miejscach, a nie na półce. Był przypadek, że rodzina schowała koperty z pieniędzmi pod ręcznikami w szafce. Trzeba pamiętać, że złodzieje nie tylko doskonale znają nasze zachowania, ale również wiedzą, gdzie trzymamy drogie rzeczy i jakie stosujemy skrytki.


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 10 (1024) z dnia 11 Marca 2010r.