Pod koniec marca ub.r. strażacy z OSP w Smardzewicach odebrali sygnał, że na wodach Zalewu Sulejowskiego, w pobliżu Karolinowa, tonie łódka z dwojgiem ludzi, którzy potrzebują pomocy. Bardzo szybko na brzegu zalewu znalazła się drużyna ratowników, zobaczyli łódź nabierającą wody, a w niej człowieka i drugiego w wodzie. Ocenili sytuację i błyskawicznie dwóch strażaków zrzuciło ubrania i weszło do zimnej wody. Do pokonania mieli ok. 60 m, podali tonącym linę i ściągnęli ludzi i łódź do brzegu. W międzyczasie na brzeg dotarł wóz z PSP z łodzią ratunkową, policja i pogotowie. Potrzebna była tylko pomoc ratowników medycznych, bo obaj tonący, młodzi ludzie, byli bardzo wychłodzeni. Karetka zabrała ich do szpitala. Byli uratowani, a pomoc - jak się okazało po przeanalizowaniu zdarzenia - nadeszła w ostatniej chwili.
Epilog tej historii miał miejsce kilka miesięcy później. Obaj ratujący, narażający swoje zdrowie, kilkanaście dni temu odznaczeni zostali medalami ?Za ofiarność i odwagę?. Mateuszowi Królowi i Łukaszowi Wiktorowiczowi te zaszczytne odznaczenia przyznał prezydent RP Bronisław Komorowski. Gratulujemy odwagi i odznaczeń obu dzielnym strażakom ochotnikom.
A swoją drogą, co w marcu, późnym wieczorem, robili w łódce niefortunni wodniacy? Zapewne odpowiednie służby to wyjaśniły. |