Niewielu chętnych na inspektorów

Wojciech Kaczorowski został powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego w Tomaszowie. Nominację odebrał w poniedziałek z rąk starosty Piotra Kagankiewicza.
Dwie ważne służby w powiecie tomaszowskim przez wiele miesięcy były bez kierowników, a kierowały nimi osoby, którym powierzono pełnienie obowiązków. Nie była to sytuacja zbyt jasna i dobra dla mieszkańców. Wiele decyzji odkładano do wyboru nowych inspektorów.
W marcu powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Stanisław Wuls przeszedł na emeryturę. Kierował jednostką od 1998 roku, czyli od chwili powstania powiatu tomaszowskiego. Pełnienie obowiązków kierownika nadzoru budowlanego starosta tomaszowski powierzył Aleksandrze Krajewskiej.
Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Łodzi prawie natychmiast rozpoczął procedurę wyboru tomaszowskiego powiatowego inspektora. Kandydatury można było zgłaszać do końca marca. Później w województwie miał być dokonany wybór trzech osób, które powinny być przedstawione staroście tomaszowskiemu jako kandydaci. Starosta miał powierzyć stanowisko jednemu z nich.
Tymczasem do konkursu nikt się zgłosił. WINB ponowił konkurs z terminem składania ofert na koniec maja. Tym razem zgłosiło się kilku kandydatów i po rozmowach kwalifikacyjnych trzech z nich przed tygodniem zostało oficjalnie przedstawionych jako kandydaci.
Starosta Piotr Kagankiewicz przeprowadził z każdym z nich rozmowy i w końcu tygodnia podjął decyzję. Powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego w Tomaszowie został Wojciech Kaczorowski. Nominację odebrał w poniedziałek i tego dnia został przedstawiony przez starostę pracownikom nadzoru.
- Moim zdaniem to najlepszy kandydat na to stanowisko - mówi starosta. - Potrzebujemy człowieka zdecydowanego iz doświadczeniem zawodowym w nadzorze budowlanym. Pan Kaczorowski spełnia te oczekiwania.
Nowy inspektor ma 61 lat i mieszka w Dąbrowie nad Czarną (gmina Aleksandrów). Jest absolwentem Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Łódzkiej. Pracę magisterską obronił w 1974 roku. Pierwszą pracę znalazł w Przedsiębiorstwie Budownictwa Ogólnego w Piotrkowie. Doświadczenia nabierał jako kierownik kilku budów, a następnie jako technolog w piotrkowskiej Fabryce Domów. Później miał dłuższy epizod kariery w Narodowym Banku Polskim, a ostatnio pracował w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Łodzi.
Wśród kandydatów na stanowisko inspektora nadzoru budowlanego nie było żadnego mieszkańca powiatu tomaszowskiego. - Trochę mnie to dziwi, gdyż znam w Tomaszowie kilku fachowców z tej branży - mówi inspektor Kaczorowski. - Dlatego na początku nie przystąpiłem do konkursu. Cieszę się, że zostałem wybrany i mam nadzieję, że spełnię oczekiwania. To, że mieszkam w Dąbrowie, nie jest żadnym problemem. Dziś dojazd jest łatwy. Ostatnio dojeżdżałem do pracy znacznie dalej, więc teraz będzie mi łatwiej.
Okazuje się, że główną przeszkodą w znalezieniu dobrych kandydatów do pracy w nadzorze budowlanym są marne pensje urzędników samorządowych. Fachowiec na kilku zleceniach potrafi zarobić dużo więcej niż na etacie w starostwie. Jednak spełnienie żądań płacowych inżynierów budownictwa nie jest możliwe w pełni i potrzeby jest kompromis. W tym przypadku starosta dogadał się z inspektorem.
Sanepid ciągle bez szefa
Znacznie dłużej formalne bezkrólewie trwa w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej
w Tomaszowie. Ostatni szef doktor Mirosław Barszcz nieoczekiwanie zmarł w końcu ubiegłego lata. Od tego czasu zastępuje go Anna Ulrych. Ogłoszony w ubiegłym roku przez Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Łodzi konkurs nie przyniósł rezultatu. W tym roku konkurs został ponowiony. Termin zgłoszeń minął z końcem maja. Zgłosiła się jedna kandydatka.
Posiedzenie komisji konkursowej miało się odbyć 2 czerwca. Jak powiedział nam Piotr Maszczyk z Wydziału Kadr Wojewódzkiej SSE, posiedzenie zostało odwołane, gdyż nie mógł na nie przybyć przedstawiciel Głównego Inspektora Sanitarnego. Nowego terminu jeszcze nie ustalono. |