W naszym mieście w ostatnim czasie prowadzonych jest coraz więcej inwestycji. Być może ich ilość i tempo przygotowywania sprawiają, że nie wszystkie są do końca przemyślne.
 Jeszcze w ubiegłym tygodniu trwała budowa Pustej, teraz robotników PRDM zastąpili pracownicy Binstalu, wymieniający rury wodociągowe.
Po latach zastoju w inwestycjach miejskich cieszy fakt, że nareszcie coś w tym temacie się dzieje, zwłaszcza, jeśli chodzi o budowę i modernizację dróg i ulic. I to nie tylko tych w centrum miasta, ale i na jego obrzeżach lub na małych osiedlach domków jednorodzinnych. Denerwuje natomiast nadal sposób przygotowywania i wykonania niektórych z inwestycji. Komuś coś umknęło, ktoś o czymś zapomniał, ktoś z czymś się nie zgadzał itd. Nikt z zainteresowanych nie poczuwa się do winy, bo winny jest zawsze ten ktoś inny, bo wszystko da się później naprawić, bo przecież można się jeszcze dogadać. A do naszej redakcji docierają informacje o kolejnych "kwiatkach" inwestycyjnych.
... na Strefowej
Od połowy lipca trwa budowa ulicy Strefowej łączącej Ujezdzką z Włókienniczą. Nikt nie zamierza negować, że jest to inwestycja bardzo potrzebna i od dawna oczekiwana. Przede wszystkim dlatego, że przynajmniej w części rozładuje ruch kołowy na skrzyżowaniu ul. Ujezdzkiej z Warszawską, ale i ze względu na uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, którzy nie będą musieli w czasie roztopów i po ulewnych deszczach brodzić po kolana w błocie, by dojść do szkoły. Tyle tylko, że pomimo iż rozpoczął się już nowy rok szkolny, uczniowie na teren szkoły wchodzić muszą bocznym wejściem od strony parkingu Chipity (udostępnionym grzecznościowo przez dyrektora firmy), bo budowę nawierzchni rozpoczęto od drugiego końca, czyli od strony ul. Ujezdzkiej. - ZBiEDiM, który jest wykonawcą Strefowej, dostał taki warunek od Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad, ponieważ pod koniec września ma się rozpocząć przebudowa ul. Ujezdzkiej (której wykonawcą też ma być ZBiEDiM), która jest drogą krajową. Do tej pory musi być wykonany odcinek na skrzyżowaniu Strefowej i Ujezdzkiej, na którym musi być położona warstwa ścieralna nawierzchni - wyjaśnia Jolanta Wojtkiewicz, naczelniczka Wydziału Inwestycji UM. ZBiEDiM ma tę część robót wykonać do 21września. Dopiero później zajmie się wykonaniem nawierzchni na pozostałej części Strefowej, a to oznacza, że przed szkołą, która usytuowana jest przy Włókienniczej, prace będą prowadzone na końcu, czyli na przełomie października i listopada. Planowo inwestycja ma się zakończyć do 10 listopada. Kierownictwo ZBiEDiM-u tłumaczy, że ich firma nie mogła wcześniej przystąpić do budowy drogi, bo na plac budowy została wprowadzona inna firma, która miała w tym samym czasie wykonać w Strefowej kanalizację deszczową i ściekową. Równolegle prowadzona była przebudowa kablowej linii elektrycznej.
Strefowa jest jedną z ulic w tamtym rejonie, w której nie ma też miejskiej sieci wodociągowej. Ta, która jest, należy do Tomteksu, który jest obecnie spółką prywatną. Od lat do tej sieci przyłączony jest Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, który był kiedyś przyzakładową szkołą włókienniczą. Teraz jest jednak szkołą publiczną, a nadal korzysta ze starego przyłącza do wody, jak i kanalizacji ściekowej. - Mamy swój własny licznik i Tomtex co miesiąc wystawia nam faktury. Obie strony są zadowolone ze współpracy - mówi krótko Magdalena Fałek, dyrektorka ZSP 6. Problem jednak w tym, że publiczna szkoła nie powinna być zależna od prywatnej spółki. Choć teraz współpraca układa się bez zarzutu, nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Na razie jednak placówka będzie musiała dalej korzystać z sieci wodno-kanalizacyjnej Tomteksu, ponieważ problemu nikt się nie dopatrzył. Urzędnicy miejscy co prawda mówią, że występując o pozwolenie na budowę Strefowej informowali starostwo o możliwości wykonania przy okazji przyłącza szkoły (która podlega pod powiat) do sieci miejskiej, ci jednak twierdzą, że żadne oficjalne pismo w tej sprawie w odpowiednim czasie nie wpłynęło ani z magistratu, ani od dyrekcji szkoły, a kiedy w starostwie dowiedziano się o takiej potrzebie, było już za późno, by coś w tej sprawie zrobić. - Rozmowy rozpoczęły się, gdy na budowie stały już maszyny, a same uzgodnienia środowiskowe trwają bardzo długo. Poza tym to Zakład Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej ma obowiązek zadbać o to, by odbiorcy dostarczyć wodę i to oni powinni wiedzieć, gdzie jeszcze nie ma sieci czy przyłączy - wyjaśnia Bogdan Kącki, członek Zarządu Powiatu.
Ten jednak nie spieszył się z pracami na Strefowej. - Na tej ulicy jest tylko jeden odbiorca, a przyłącze trzeba poprowadzić od ulicy Gęsiej. To dla nas nie jest opłacalne z punktu widzenia ekonomicznego, a poza tym nie jest to sprawa pilna - tłumaczy Andrzej Barański, prezes ZGWK. - O tym, że szkoła chce się przyłączyć do sieci miejskiej dowiedziałem się trzy tygodnie temu. Będziemy starali się wpisać tę inwestycję do przyszłorocznego planu inwestycyjnego.
Andrzej Barański zapewnia również, że prace prowadzone przy wykonywaniu przyłącza nie będą miały negatywnego wpływu na budowaną właśnie ulicę Strefową. - Nowe technologie umożliwiają nam prowadzenie prac bez naruszania wierzchniej warstwy gruntu czy nawierzchni - mówi. - Poza tym w pobliżu szkoły znajduje się jeszcze pas zieleni, którym również można poprowadzić przyłącze.
... i na Pustej
Problem pojawił się też przy budowie ulicy Pustej. Tu również zabrakło koordynacji między podmiotami prowadzącymi miejskie inwestycje, co w konsekwencji doprowadzi do opóźnienia terminu przekazania ulicy do użytku jej mieszkańcom. Budowę ul. Pustej, Lewej i ...na zlecenie magistratu wykonuje piotrkowskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowo-Mostowych. Kiedy prace na Pustej były już zaawansowane, przedsiębiorstwo dowiedziało się, że ma zejść z placu budowy, bo w ulicy będą wymieniane azbestowe rury z sieci wodociągowej. - O tym, że miasto będzie w tych rejonach prowadziło inwestycje dowiedzieliśmy się dopiero na wiosnę tego roku - mówi Andrzej Barański. - Uważam, że i tak w bardzo krótkim terminie udało nam się wykonać dokumentację techniczną, uzyskać pozwolenie na budowę i przeprowadzić procedury przetargowe.
Przetarg na wykonanie przebudowy sieci wodociągowej w ulicy Pustej rozstrzygnięto pod koniec sierpnia, ale jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy piotrkowska firma nie chciała wpuścić na plac budowy robotników Binstalu, którzy mieli położyć nowe rury wodociągowe. Po negocjacjach udało się wypracować kompromis. - Przedłużyliśmy PRDM-owi aneksem do umowy termin wykonania robót do końca listopada - wyjaśnia Jolanta Wojtkiewicz, naczelniczka Wydziału Inwestycji UM. - Firma postawiła nam też warunek, że musimy jej przedstawiać na bieżąco współczynnik zagęszczenia gruntu w miejscach wykonywanych prac, aby sprawdzić, czy ulica nie będzie potem osiadała. Kolejnym ustępstwem było też przeniesienie odpowiedzialności gwarancyjnej na ZGWK, na co spółka wyraziła zgodę.
Binstal został wprowadzony na plac budowy na Pustej we wtorek (8 września). Inwestycja ma być prowadzona bezwykopowo (przy użyciu odpowiedniego sprzętu rury mają być wprowadzone pod ziemię na głębokość 1,5 m bez naruszania wierzchniej warstwy gleby i nawierzchni, co kilkadziesiąt metrów mają być wykonywane tylko niewielkie otwory, które ułatwią wprowadzenie rury). - Gdyby PRDM wykazał tylko trochę dobrej woli, byłoby już po inwestycji - uważa prezes ZGWK. - Binstal będzie sukcesywnie przekazywał zrobione odcinki inwestycji, na które PRDM będzie mógł wejść z powrotem. Cała wymiana zakończyć się powinna za około 12 dni.
Ciekawe, ile jeszcze wody w Pilicy upłynie, zanim doczekamy się mądrze zaplanowanych inwestycji. |