Oprócz tragicznego wypadku tirów w ostatnich dniach doszło do kilku groźnych zdarzeń drogowych. W tym dwóch z udziałem motocykli.

W tragiczną środę były jeszcze dwa inne wypadki. O godz. 19.40 w Zacharzu z niewyjaśnionych przyczyn na przeciwległy pas ruchu zjechał peugeot 405. Widząc taki manewr, 27-letni kierowca mercedesa sprintera jadącego z przeciwka, by uniknąć zderzenia uciekł na lewą stronę drogi. Gdy auta mijały się, peugeot nagle skręcił ponownie w prawą stronę, uderzając w bok mercedesa. Sprawca wypadku zbiegł. Do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu trafiła pasażerka sprintera. Na drugi dzień do komisariatu w Rokicinach przyszedł młody mężczyzna. Przyznał się, że to on jechał peugeotem.
Dwadzieścia minut później w Węgrzynowicach Modrzewie w gm. Budziszewice 43-letni kierowca opla frontera uderzył w tył wozu konnego. Do szpitala z ogólnymi potłuczeniami trafił 51-letni woźnica, jego 54-letnia pasażerka doznała złamania lewej reki. Zaraz po uderzeniu wystraszony koń zerwał się i uciekł. Policjanci zatrzymali go dopiero 3 kilometry dalej.
W niedzielę, 20 września o godz. 15.00 w Budziszewicach na prostym odcinku ulicy J. Ch. Paska rozpędził się na motocyklu kawasaki 20-letni mężczyzna. W pewnym momencie jechał już bardzo szybko i zaczął wyprzedzać opla kadeta. 55-letni kierowca samochodu zaczął w tym samym czasie skręcać w lewo, chcąc wjechać na teren posesji. Motocyklista uderzył z potężną siłą w lewe, tylne drzwi auta. Odbił się, poleciał 10 metrów dalej i wpadł do betonowego rowu melioracyjnego. Został przewieziony do szpitala w Tomaszowie. Doznał złamań otwartych obu nóg. Szybko zapadła decyzja, że zostanie przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala im. Kopernika w Łodzi. Kierowca opla wyszedł z wypadku praktycznie bez szwanku.
Do bardzo podobnego zdarzenia doszło dzień później, w poniedziałek, 21 września o godz. 6.30 na ul. Opoczyńskiej. Tego dnia 49-letni mieszkaniec gm. Inowłódz jechał motocyklem mzk tropic w stronę miasta. W pewnym momencie zdecydował się wyprzedzić poloneza trucka. Jednak jego 22-letni kierowca skręcił w lewo, rozpoczynając manewr zawracania. Pojazdy na siebie wpadły. Motocyklista złamał prawe ramię i kość czołową. Kierowca poloneza doznał jedynie stłuczenia lewej ręki, ale okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
Należy również odnotować zdarzenia z niedzieli, 20 września. O godz. 8.20 na ul. Milenijnej 29-letni mieszkaniec Tomaszowa, mając w organizmie ponad 2 promile alkoholu wsiadł za kierownicę VW golfa. Stracił jednak panowanie nad pojazdem, wpadł w znak drogowy, później słup oświetleniowy i zatrzymał się dopiero na ogrodzeniu. Mężczyzna nie posiadał również prawa jazdy. Na szczęście nic mu się nie stało. |