tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
SYSTEMY Sygnalizacji Włamania i Napadu, Systemy ...
czytaj dalej »

ŚWIADECTWA ENERGETYCZNE-TANIO, ...
czytaj dalej »

ER-DENT stomatologia EDYTA JUSZCZAK-PRZYBOREK, ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Rozrywka

 Na stok w kasku i bez grzańca.

 

Przed wyjazdem na zimowy wypoczynek warto wiedzieć o nowych przepisach obowiązujących na stoku. Dzieci do 16 lat muszą mieć kaski, a narciarze i snowboardziści zjeżdżający pod wpływem alkoholu lub narkotyków będą karani.
To najważniejsze zapisy ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich, która została przyjęta przez Sejm latem ubiegłego roku. Prezydent podpisał ją we wrześniu, a w sylwestra weszła w życie.
Kluczowym zapisem nowego prawa, z punktu widzenia miłośników jazdy na nartach i desce, jest artykuł 29, który stanowi: ?Osoba uprawiająca narciarstwo zjazdowe lub snowboarding na zorganizowanym terenie narciarskim, do ukończenia 16 roku życia, obowiązana jest używać w czasie jazdy kasku ochronnego konstrukcyjnie do tego przeznaczonego?.
Oczywiście nie może to być kask, służący do jazdy na rowerze, czy na rolkach, tylko taki z atestem do jazdy na nartach, czy na snowboardzie. Kosztuje przeciętnie od 100 do 300 zł (są też droższe, wszystko zależy od klasy sprzętu). Nie musimy się martwić, jeśli nie uda nam się kupić kasku przed wyjazdem na ferie. Niemal przy każdym stoku jest mnóstwo sklepów i wypożyczalni sprzętu narciarskiego. Wypożyczenie kasku kosztuje około 10 złotych.
O bezpieczeństwo dzieci na stoku powinni zadbać rodzice i opiekunowie. Niedopełnienie tego obowiązku jest wykroczeniem. Wyraźnie wskazuje na to, obowiązująca od kilku tygodni ustawa: ?Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad osobą do ukończenia 16 roku życia, dopuszcza do uprawiania narciarstwa zjazdowego lub snowboardingu przez tę osobę, na zorganizowanym terenie narciarskim, bez kasku konstrukcyjnie do tego przeznaczonego, podlega karze grzywny? - czytamy w artykule 45.
- Na pewno nowa ustawa zmieni coś w sposobie pojmowania bezpieczeństwa przez użytkowników stoku. Jeśli coś jest zapisane i egzekwowane, to ludzie zaczną tego przestrzegać. Obowiązek stosowania przez dzieci kasków jest jak najbardziej wskazany i właściwy - uważa ratownik z grupy podhalańskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowania Ratunkowego.
Zdanie ratowników podzielają właściciele ośrodków narciarskich. Wprowadzenie obowiązkowych kasków dla dzieci, poprawiło przede wszystkim bezpieczeństwo kilkuletnich narciarzy, którzy dopiero zaczynają przygodę z tym sportem. - Od kilku tygodniu, tuż po wprowadzeniu nowego prawa, zaobserwowaliśmy, że więcej ludzi, również dorosłych, zakłada kaski na stoku. To bardzo korzystne zjawisko - mówi Tomasz Paturej, prezes ośrodka narciarskiego Kotelnica Białczańska w Białce Tatrzańskiej.

Narciarz prawie jak kierowca
Nowe prawo rozprawia się też z pijanymi użytkownikami stoków: ?Zabrania się uprawiania narciarstwa lub snowboardingu na zorganizowanym terenie narciarskim w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego? - wskazuje artykuł 30 ustawy o bezpieczeństwie w górach i zorganizowanych terenach narciarskich.
Ustawa nie daje prawa właścicielom i pracownikom ośrodków do sprawdzania alkomatem stanu trzeźwości narciarzy. Jeśli jednak stwierdzą, że zachowanie osoby wskazuje na to, że znajduje się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, mogą odmówić wstępu lub nakazać opuszczenie stoku. - Pijani narciarze zdarzają się na stokach bardzo rzadko. Statystycznie najwięcej wypadków powodują trzeźwi narciarze. Po prostu wszyscy muszą dbać o bezpieczeństwo. Tych nietrzeźwych może sprawdzić tylko policja. Takich uprawnień nie mają ratownicy, ani ochrona stoku - wyjaśnia T. Paturej.
Patrole policyjne wyposażone są w alkomaty i sprawdzają użytkowników stoku. Również kierowców wyjeżdżających z ośrodków narciarskich.
?Kto uprawia narciarstwo lub snowboarding na zorganizowanym terenie narciarskim w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, podlega karze grzywny? - czytamy w artykule 45 nowej ustawy.
Za jazdę na nartach czy na desce z promilami grozi nawet 5 tys. zł grzywny. Gdy u podchmielonego narciarza policja stwierdzi ponad 0,5 promila to sprawa kierowana jest do sądu. Podobnie jest z osobami pod wpływem środków odurzających.
- Jazda bez alkoholu poprawiłaby w znacznym stopniu bezpieczeństwo na stokach. Do tej pory wielu turystów, przebywających w ośrodkach narciarskich robiło sobie w czasie dnia na stoku przerwy na piwo, czy grzańca. Mam nadzieję, że teraz przestaną stosować takie praktyki. Narciarze i snowboardziści są teraz traktowani jak kierowcy. Naszym zadaniem nie jest sprawdzanie stanu ich trzeźwości. Możemy tylko zasygnalizować niebezpieczeństwo i zgłosić je na policję. Oczywiście powinien to zrobić również każdy użytkownik stoku - wyjaśnia ratownik grupy podhalańskiej GOPR.

Podobnie
jak w ruchu drogowym
Zgodnie z nowymi przepisami narciarze i snowboardziści są zobowiązani do zapoznania się z zasadami korzystania z danego obiektu i ich przestrzegania. Muszą również stosować się do znaków nakazu i zakazu umieszczonych na trasach narciarskich. Nie powinni także przeceniać swoich możliwości i sprawdzać aktualne warunki atmosferyczne: prognozę pogody, komunikaty lawinowe dla danego obszaru. Użytkownicy stoku muszą też bezzwłocznie poinformować ratowników o wypadku lub zaginięciu osoby lub innych zdarzeniach, mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo ludzi. Natomiast zarządzający zorganizowanym terenem narciarskim jest zobowiązany do prowadzenia rejestru wypadków. Zawiera on m.in. dane osoby, której udzielono pomocy, rodzaj urazu, imiona i nazwiska ratowników udzielających pomocy. Te dane mają być przechowywane przez 10 lat.
Trzeźwość na stoku i zakładanie kasków dzieciom do lat 16 obowiązują nie tylko w zorganizowanych miejscach wypoczynku, gdzie jest mnóstwo ludzi. Elementarne zasady bezpieczeństwa należy również zachować, uprawiając sporty zimowe także na osiedlowych górkach, czy na dzikich stokach usytuowanych, gdzieś za miastem.

Stok narciarski Kotelnica Białczańska.


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 4 (1123) z dnia 27 Stycznia 2012r.
W dziale Rozrywka dostępne są również artykuły:

Pokaż pełny spis treści