Nadszedł moment ostatecznego rozstrzygnięcia. Do końca miesiąca Zakład Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej ma czas na złożenie wniosków do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Piętnaście a nie, jak początkowo zakładano, czternaście podprojektów kosztować ma łącznie prawie 226 mln zł. Jeśli unijnych pieniędzy nie uda się pozyskać, z gigantycznymi inwestycjami miasto i tak będzie musiało się zmierzyć. Odwrotu nie ma.
Podczas ostatniej sesji radni podjęli uchwałę zmieniającą wieloletni plan rozwoju i modernizacji gminnych urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych na lata 2008-2010. Częścią dokumentu jest projekt modernizacji oczyszczalni ścieków wraz z budową sieci kanalizacyjnej. Modernizacja tomaszowskiej oczyszczalni ścieków to, z punktu widzenia strategicznego, najważniejsza w najbliższych latach inwestycja miejska. Przygotowania do jej realizacji trwają trzecią kadencję, ale w poprzedniej nie zrobiono nic. Dlatego m.in. gdy Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zaczęło weryfikować wnioski z całego kraju, tomaszowski projekt wypadł z tzw. puli projektów indykatywnych, będących na „szybkiej ścieżce”, bez konieczności przystępowania do konkursu. Ze wstępnych kalkulacji i założeń wynikało, że projekt będzie kosztował ogromne pieniądze - 29 mln euro. Liczyliśmy na dofinansowanie sięgające 16 mln euro z unijnego Funduszu Spójności.
O przygotowaniach projektu i perturbacjach temu towarzyszących piszemy regularnie co kilka miesięcy. Na początku tego roku było już oficjalnie wiadomo, że zamiast niezbędnych 40% dokumentacji technicznej mamy gotowe zaledwie 8%. Nie najlepiej układała się współpraca z firmą consultingową Matt MacDonald, mimo ustalenia harmonogramu prac przygotowawczych i uwzględnienia realnych terminów wdrażania konkretnych zadań. Do tego bezustannym zmianom ulegają wymogi stawiane przez NFOŚiGW wobec wnioskodawców. - Kluczowym dla nas dokumentem okazał się raport o ocenie oddziaływania na środowisko. Ten dokument musieliśmy nie tyle poprawiać, ile sporządzać na nowo - mówi Ryszard Grudziński, wiceprezes ZGWK. - DOŚ to nowy rządowy twór administracyjny, swoista policja stojąca na straży poszanowania przepisów odnośnie ochrony środowiska. Jest to również ciało opiniujące i oceniające taki dokument jak raport. Gdyby decyzja, na którą czekaliśmy w napięciu okazała się negatywna, to nie mielibyśmy szans poprawić jej w ciągu najbliższych kilkunastu dni, a jest ona kluczowym dokumentem, który należy dołączyć do wszystkich podprojektów. Z niej wynikają wszystkie kolejne działania. Czy się baliśmy o rezultat? Tak, baliśmy się. Wtorek, 10 listopada przyniósł pozytywną decyzję administracyjną Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi w sprawie tego dokumentu..
Decyzja DOŚ pozwala na kontynuowanie prac przygotowawczych nad wnioskami kierowanymi do Funduszu Spójności. Nie gwarantuje jednak, że podprojekty otrzymają pozytywną akceptację w konkursie. To zaledwie początek drogi.
O modernizacji oczyszczalni ścieków i liniowych podinwestycjach, które są integralną częścią całego projektu mówi się od lat. Miniona sesja Rady Miejskiej przyniosła uchwałę, która akceptuje do realizacji w wieloletnim planie inwestycyjnym wszystkie podprojekty. Przy założeniu, że środki z Funduszu Spójności są wciąż możliwe do zdobycia, piętnaście podprojektów ma być zrealizowanych w latach 2010-2012.
Największym zadaniem jest sama modernizacja oczyszczalni ścieków. Pochłonąć ma 56,7 mln zł. Realizacja inwestycji rozpisana została na lata 2011-12.
Pozostałe zadania to budowa kanalizacji sanitarnej w pojedynczych ulicach lub całych osiedlach. W tym miejscu przypomnieć trzeba, że projekt realizowany ma być wspólnie przez miasto Tomaszów i gminę Tomaszów. Pozamiejska część projektu obejmuje budowę kanalizacji w Wąwale (10,6 km), Smardzewicach (20,3 km), Zaborowie I i II oraz Komorowie (łącznie 11,4 km). Suma wszystkich zadań liniowych daje 111 km budowy kanalizacji sanitarnej w pięciu wsiach i w ponad 100 miejskich ulicach! Niektóre z podprojektów, zwanych też zadaniami, to przedsięwzięcia szacowane na kilka milionów złotych każdy.
Obecne szacunki wskazują, że inwestycja będzie znacznie droższa niż założenia sprzed dwóch lat. Rośnie też potencjalny udział środków własnych. Jednocześnie poziom doinwestowania nie przekroczy 60% całości kosztów kwalifikowanych. - To są wydatki zapisane po stronie ZGWK. Realizacja będzie oparta o kredyty i pożyczki długoterminowe. Liczymy też na wsparcie ze strony właściciela, czyli budżetu miasta - mówi wiceprezes Grudziński.
Przy tej skali inwestycji musimy mieć świadomość, że przełoży się to z czasem na poziom opłat za ścieki i wodę. W tym miejscu warto zauważyć, że tej kwestii radni nie poświęcili zbyt wiele uwagi.
Cel bezpośredni projektu to poprawa podstawowej technicznej infrastruktury komunalnej, poszerzenie zakresu korzystania z usług kanalizacyjnych przez mieszkańców i przedsiębiorstwa, podniesienie ogólnego standardu i warunków życia mieszkańców Tomaszowa, ochrona środowiska zlewni rzek, doprowadzenie infrastruktury kanalizacyjnej do poziomu innych miast europejskich, zmniejszenie kosztów z tytułu usuwania nieczystości płynnych.
- Pozyskanie środków z Funduszu Spójności pozwala na przyspieszenie wszystkich wymienionych zadań. Brak pieniędzy nie zwalnia nas z realizacji tych przedsięwzięć. Nie uciekniemy ani przed modernizacją samej oczyszczalni, ani przed budową sieci kanalizacyjnych w kolejnych ulicach. Stanie się to tylko bardziej skomplikowane i rozciągnie się w czasie - mówi wiceprezes Grudziński. |