tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
UROLOG specjalista ANDRZEJ KACZMAREK: choroby ...
czytaj dalej »

ŁĘCZYCA - sprzedam mieszkanie 2 pokoje z kuchnią ...
czytaj dalej »

NIE MOŻESZ SPRZEDAĆ SAMOCHODU???. Zapraszamy do ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Zdarzenia

 Mimo mrozu było gorąco

 
Miniony tydzień był pracowity dla straży pożarnej. Gaszono cztery poważne pożary. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Do pierwszego zdarzenia doszło 21 stycznia, w czwartek o godz. 8.14 w Godaszewicach (gm. Tomaszów). W dwukondygnacyjnym budynku mieszkalnym paliło się w suterenie. Spaleniu uległ opał, bojler i ramy okienne. Prawdopodobną przyczyna pożaru było zatarcie się łożyska w podajniku trocin. W akcji brało udział 6 zastępów straży pożarnej.
W niedzielę, 24 stycznia strażacy mieli dwa kolejne wyjazdy. O godz. 10.42 palił się drewniany pustostan na ul. Głównej. Niecałe dwie godziny później ogień został dogaszony przez trzy zastępy PSP i dwa OSP z Białobrzegów i Ludwikowa. Spalił się drewniany strop i ściany.
O godz. 20.14 dyżurny stanowiska kierowania otrzymał informację o dymie wydobywającym się z magazynów jednej z hurtowni przy ul. Piaskowej. Na miejsce zostało skierowanych sześć jednostek. Ci, którzy jechali pierwsi, mieli problem z dotarciem do celu. Budynek położony jest bowiem na zasypanym śniegiem terenie po byłym Wistomie. Szybko znaleziono przejazd i oświetlono miejsce akcji. Podano trzy prądy wody i dwa piany ciężkiej. Mimo wysiłku ratowników spłonęło 70 metrów kwadratowych dachu i palety składowane obok pieca. Udało się jednak uratować dwa wózki widłowe, samochód ciężarowy i magazynowane w budynku piwo. Na miejsce przybyli przedstawiciele miejskiego i powiatowego wydziału zarządzania kryzysowego i inspektor nadzoru budowlanego.
W środę, 27 stycznia czterdzieści minut po północy, w Bukowcu Nowym (gm. Żelechlinek) palił się murowany dom jednorodzinny. Gdy na miejsce przybyli strażacy, ogień strawił już jego większą część. Na szczęście lokatorzy zdążyli opuścić budynek. Spalił się dach i poddasze, a także wyposażenie znajdujące się na parterze. W akcji brały udział dwa zastępy PSP i aż sześć z OSP.


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 4 (1018) z dnia 28 Stycznia 2010r.