Nie stać nas na asfalt, będziemy jeździć po betonach.
Prawie 3,3 mln złotych wydało w tym roku miasto na poważniejsze remonty ulic. 1,8 mln zł poszło na utwardzenie ulic, które były zwykłymi polnymi drogami. Za te pieniądze betonowa nawierzchnia pokryła blisko 2,5 kilometra bieżącego zapomnianych od dawna ulic.
W Tomaszowie jest ponad 150 kilometrów ulic, które mają pięciu właścicieli. Są więc drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe, miejskie i spółdzielcze. Do miasta należą ulice długości blisko 100 km. Niestety, większość z nich to drogi gruntowe. I są to nie tylko ulice na peryferiach. Na osiedlach domków jednorodzinnych rzadko można spotkać asfalt. Teraz ma się to zmienić.
Budowa ulic to obecnie najbardziej kosztowne inwestycje. Tegoroczne dokończenie budowy ulicy Ugaj i Cegielnianej (odcinek 439 m) z asfaltem, chodnikiem, parkingiem i kanalizacją deszczową kosztowało prawie milion złotych. Na wiele takich inwestycji w roku miasta nie stać. Mieszkańcy ulic piaszczystych mają niewielkie szanse na doczekanie się asfaltu.
Pewnym rozwiązaniem problemu jest utwardzanie nawierzchni płytami typu jomb. To potężne betony o wymiarach 100x75x12 cm i wadze 147 kg. Przed trzema laty pierwszy raz zdecydowano się wyłożyć płytami ul. Kwarcową. Koszt budowy dwustumetrowego odcinka wyniósł 100.000 złotych. Nawierzchnia ta sprawdziła się. Choć koła pojazdów głośno stukają, to przynajmniej nie grzęźnie się w błocie czy piachu.
Jomby na dobre spodobały się władzom Tomaszowa. Na początek wyłożono nimi kilka niewielkich ulic na Ludwikowie. W roku ubiegłym zdecydowano się znacznie rozszerzyć zakres takich robót. Za niespełna 2 miliony złotych pokryto blisko 8 kilometrów dróg.
- Zdajemy sobie sprawę, że to tylko półśrodek, który nie załatwia całkiem sprawy budowy dróg, ale przynajmniej łagodzi problem - mówi wiceprezydent Grzegorz Haraśny. - Utwardzenie betonowymi płytami ulic służy nie tylko kierowcom, ale również - a może przede wszystkim - pieszym, którzy szczególnie przy pluchach mają duże problemy z dotarciem do domów.
Dlatego w tym roku na utwardzanie ulic betonami przeznaczono już ponad 2 mln zł. Jomby pojawiły się na kolejnych ulicach w Ludwikowie i Białobrzegach na ulicach Wilczej, Okopowej, Łukasza, Zbocze, Anny, Michałowskiej i Witosa. Układane są też na fragmentach Nowego Portu, Handlowej i Ogrodowej. Zjawiły się nawet na uliczkach osiedla Niska.
Jak wyjaśnia Dariusz Banaś, zastępca naczelnika Wydziału Inżyniera Miasta, utwardzanie ulic jombami nie jest inwestycją. Roboty prowadzi ZBiEDiM w ramach bieżącego utrzymania dróg (remonty). Płyty typu jomb nie są może najlepszą nawierzchnią, bo otwory są w nich dość duże, a mocno skośne brzegi powodują, że między nimi są duże odstępy i opony skaczą na nich bardzo głośno. Zdają jednak egzamin. Ulicami można chodzić i jeździć przy każdej pogodzie.
Ale jombowanie to wszystko. Stan asfaltowych ulic w mieście daleki jest od zadowalającego. Widać to szczególnie w końcu zimy, gdy pojawiają się tysiące dziur. W miarę na bieżąco są one zalepiane, ale łatanie jest działaniem na krótką metę. Znacznie lepszym rozwiązaniem są nakładki bitumiczne na najbardziej zniszczonych odcinkach. Jest to dość kosztowne, ale skuteczność tych napraw jest warta świeczki. W tym roku nie przybyło nam jednak zbyt wielu nakładek.
Największy remont był na ulicach Literackiej i Dojazd. Nakładka asfaltowa pojawiła się na odcinku długości 525 m i kosztowała prawie 650 tysięcy złotych. Wyasfaltowane ponownie zostały ponadto ul. Okrzei, Willowa i fragment Ogrodowej. |