
Wszystko wskazuje na to, że Tomaszowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego poniesie konsekwencje za to, że zapomniało o tym, że w swoich zasobach ma również zabytki. Choć konserwator zabytków jeszcze prowadzi postępowanie w sprawie nielegalnej wymiany okien w jednym z budynków, już stwierdził, że takie nielegalne prace wykonano.
Właściciel zabytku nie może zapomnieć, że jego nieruchomość jest pod ścisłą ochroną ministra kultury i dziedzictwa narodowego. A jednak czasami to się przytrafia.
O przypadku niewielkiego domu przy al. Piłsudskiego 18 już pisaliśmy. Choć nie jest najatrakcyjniejszy pod względem architektonicznym, został wybudowany ok. 1824 roku na wzór popularnych wtedy w Tomaszowie lub Łodzi domów rzemieślniczych. Często były drewniane (opisywany przez nas jest murowany), o niskiej zabudowie, szerokim froncie, centralnym wejściu i dwuspadowym dachu. Niegdyś mieściło się w nim większe pomieszczenie rzemieślnicze i kilka mniejszych izb mieszkalnych. Obecnie nieruchomość jest zniszczona, zachowały się na niej jednak oryginalne elementy, również na elewacji. Podobnych budynków w mieście jest jeszcze kilka. Praktycznie we wszystkich przypadkach zostały przebudowane i straciły swój historyczny wizerunek. Właśnie dlatego ten z alei Piłsudskiego jest tak ważny. Tymczasem poprzednie i obecne władze TTBS rozpatrywały nawet zburzenie budynku. Ostatecznie jednak oszczędziły nieruchomość i zaplanowały w niej remonty. Dzisiaj już wiadomo, że przy podejmowaniu decyzji zapomnino, że dom jest pod ścisłą ochroną.
W popadającym w ruinę budynku wymieniono okna na obszerne i plastykowe. W centralnej części wstawiono również współczesne drzwi, częściowo je zabudowując. Oczywiście wszystkie prace wykonane zostały bez niezbędnych pozwoleń i nadzoru konserwatora.
Zygmunt Błaszczyk, kierownik piotrkowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, nie mógł wyjść ze zdziwienia, gdy poinformowaliśmy go o sprawie. Natychmiast zlecił swojej pracownicy sprawdzenie budynku. Jak poinformowała nas osoba, która wstępnie kontrolowała dom, dokonane w nim zmiany (chodzi o wymianę okien) już na pierwszy rzut oka dokonane są w sposób nieprawidłowy i z użyciem skrajnie nieodpowiednich materiałów.
Raport trafił na biurko kierownika delegatury, który w najbliższym czasie poprosi TTBS o wyjaśnienie. Bez względu jednak na to, jakie ono będzie, praktycznie pewne jest, że wykonane zmiany będą musiały zostać poprawione. Znając wymagania konserwatorskie, z pewnością nie będzie to zadanie łatwe i tanie. |