tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
ALFA Romeo Sport Wagon 2.4 JTD - najbogatsza ...
czytaj dalej »

BIURO RACHUNKOWE - księgi, podatki, ZUS, kadry, ...
czytaj dalej »

SYSTEMY Sygnalizacji Włamania i Napadu, Systemy ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Opinie

 Komu oddajemy jeden procent podatku

 
W tym roku (za 2008 r.) na rzecz 485 organizacji pożytku publicznego przekazaliśmy 747.704,41 zł, z czego tylko 54.174,70.zł trafiło do fundacji, stowarzyszeń i klubów działających w Tomaszowie lub na terenie powiatu tomaszowskiego. Jak widać nadal najchętniej wspieramy ogólnopolskie organizacje znane np. z reklam telewizyjnych.

Dla większości organizacji pożytku publicznego nawet niewielkie kwoty pozyskane z jednego procenta naszych podatków stanowią znaczący zastrzyk funduszy na prowadzenie statutowej działalności, dlatego w różny sposób zabiegają o nasze zainteresowanie. Jak widać wciąż najskuteczniejsza jest reklama telewizyjna i posiadanie w zarządzie osób znanych z mediów, bo to właśnie takie fundacje i stowarzyszenia wciąż dostają od nas największe wsparcie. Wiadomo, że lokalnych organizacji na taką reklamę po prostu nie stać. Większość z nich promuje się we własnym środowisku lub liczy na łut szczęścia, że ktoś na chybił trafił wybierze ich numer KRS. Są też organizacje (jak np. Towarzystwo Przyjaciół Dzieci), które przez lata rzetelnej pracy na rzecz lokalnej społeczności zdobyły sobie zaufanie i mają stałych ofiarodawców.
Dzięki temu, że w ubiegłym roku ułatwiono procedury dotyczące przekazywania 1% naszego podatku, znalazło się więcej chętnych do podzielenia się pieniędzmi z potrzebującymi organizacjami. Wystarczyło, że w PIT zadeklarowaliśmy, komu chcemy przekazać 1 proc., a robił to już za nas urząd skarbowy. Potem do końca sierpnia musiał rozliczyć się z organizacjami pożytku publicznego.
Z danych tomaszowskiej skarbówki wynika, że w tym roku (za 2008 rok) na rzecz organizacji pożytku publicznego przekazano 747.704,41 zł. Dla porównania w ubiegłym roku było to 512.368, 50 zł, a za 2006 rok - 105.309, 80 zł. Wynika z tego, że jesteśmy coraz hojniejsi lub coraz więcej tomaszowian korzysta z takiej możliwości wsparcia innych.
Wśród organizacji, które najczęściej pojawiały się w naszych deklaracjach i na konta których wpłynęły największe kwoty znalazły się m.in.: Fundacja dla Dzieci z Chorobami Nowotworowymi „Krwinka”, Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową, Fundacja Gajusz, Fundacja „Dar Serc”, Fundacja Anny Dymnej „Mimo wszystko”. Najchętniej wspieraliśmy więc organizacje pomagające w leczeniu chorych (zwłaszcza dzieci), rzadziej działające na rzecz ekologii, zwierząt czy kluby sportowe.
Wspomagając organizacje działające w naszym mieście i powiecie również wybieraliśmy głównie te działające na rzecz dzieci i młodzieży, rzadziej pomagające np. bezrobotnym lub z uzależnieniami. Dość hojnie wsparliśmy powiatowy oddział TPD, na konto którego wpłynęło blisko 24 tys. zł. - To nie cała kwota, którą ofiarowali nam podatnicy, 10% pozostało do dyspozycji Zarządu Głównego TPD, który użyczył nam swojego konta - mówi Teresa Zając, prezeska TPD. - W przyszłym roku będzie już można wpłacać pieniądze bezpośrednio na nasze konto, bo udało nam się uzyskać status samodzielnej jednostki TPD. Pieniądze z „jednego procenta” jak zwykle przeznaczymy głównie na dofinansowanie zimowego wypoczynku dla swoich podopiecznych.
O ponad 50 tys. zł wzbogaciło się konto Fundacji „Dar Serc”, którego oddział znajduje się w Tomaszowie. Część pieniędzy (ok. 26 tys. zł) przekazanych zostanie na subkonta dwunastu konkretnych osób (podopiecznych fundacji wymagających leczenia), które w swych zeznaniach wskazali podatnicy. Pozostała część przeznaczona zostanie na cele statutowe. - Na pewno jak co roku zorganizujemy wigilię dla swoich podopiecznych, a także paczki świąteczne dla dzieci. Część z nich trafi m.in. do dzieci niewidomych i niedowidzących oraz do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego - wyjaśnia Teresa Zalewska z zarządu fundacji. - Część pieniędzy pozostawiamy też na różnego rodzaju nieprzewidziane wypadki losowe, pomoc w zakupie potrzebnego sprzętu rehabilitacyjnego itp. Korzystając z okazji, chciałabym podziękować wszystkim osobom, które wsparły naszą fundację jednym procentem, bo to m.in. dzięki nim możemy otoczyć opieką większą liczbę potrzebujących.
Naszą sympatią cieszył się też Lokalny Fundusz Roku 2000. Temu stowarzyszeniu przekazaliśmy blisko 13 tys. zł. Pieniądze przeznaczone zostaną na stypendia oraz pomoc w leczeniu dla chłopca z Tomaszowa chorującego na mukowizcydozę.
Znacznie mniej niż w ub. roku trafiło na konto Stowarzyszenia na rzecz Dzieci i Młodzieży „Mieć szansę” z Lubochni. - W tamtym roku dostaliśmy około 7 tys., w tym tylko 2.532 zł, ale dla nas to i tak dużo - mówi Urszula Schab, nauczycielka w lubocheńskim gimnazjum, założycielka stowarzyszenia. - Z naszej pomocy korzystają głównie dzieci z terenu gminy. Dofinansowujemy im np. zakup podręczników, odzieży, wypoczynek zimowy i letni, wyjazdy do teatru, przygotowujemy paczki świąteczne.
Blisko połowę mniej niż w roku ubiegłym (czyli 1,5 tys. zł) przekazaliśmy też Tomaszowskiemu Towarzystwu Charytatywnemu, które prowadzi m.in. jadłodajnię na Michałówku. - To dla nas duża strata, tym bardziej, że nie mieliśmy w tym roku żadnego dofinansowania z miasta. Liczymy jednak na naszych sponsorów, zamierzamy też pozyskać pieniądze z innych źródeł - twierdzi Lucyna Robak, prezeska TTCh.
O tysiąc złotych więcej w stosunku do roku ubiegłego pozyskał za to Uczniowski Klub Sportowy „Lider” działający przy SP 14, z pomocy którego korzystają zwłaszcza uczniowie tej placówki oraz z Gim. nr 3. - To zasługa nauczycieli i rodziców, ale też i reklamy w postaci baneru, który wisi na naszej szkole - przypuszcza dyrektor SP 14 i jednocześnie prezes klubu Sławomir Żegota.
Największym sukcesem poszczycić się jednak może Fundacja „Rosa”, która jeszcze do niedawna miała swoją siedzibę w Tomaszowie (od połowy listopada przeniesiona jest do Wrocławia i posiada nowy numer KRS, formalnie więc w Tomaszowie przestała istnieć). Na rzecz fundacji z całej Polski wpłynęło około 3 mln zł. Jej sztandarową akcją jest akcja „Twoja szkoła”, która polega na dofinansowaniu placówkom oświatowym zakupu nowoczesnych pomocy dydaktycznych oraz szkoleń nauczycieli w celu podnoszenia ich kwalifikacji. Z informacji przekazanych nam z wrocławskiej siedziby fundacji przez Ewę Kuźniar-Sęczyno, w ewidencji „Rosy” znajduje się kilkanaście placówek oświatowych z naszego powiatu, zarejestrowanych jako biorące udział w programie (m.in. przedszkola nr: 2, 5, 10, 17, 19, szkoły: SP 1, 7, 13, ZS 4, Gim. 7, ZSP 6, I i II LO, ZS w Zawadzie, ale też prywatne szkoły „Komed” i „Amicus”). Jakimi kwotami szkoły zostały wsparte, nie udało nam się jednak dowiedzieć.
Jedną z najmniejszych kwot wsparliśmy Lubocheńskie Stowarzyszenie Bezrobotnych i Trzeźwiejących AA „Odnowa”. Wg prezesa stowarzyszenia Antoniego Kubryna, kwota ta wyniosła 320 zł.
W tym roku wykazaliśmy się jako podatnicy większymi chęciami, aby odpisać jeden procent z naszego podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego niż w roku ubiegłym. Niektórzy jednak przyznają, że nie bardzo nawet orientowali się, komu zdecydowali się przekazać swoje pieniądze. Może w przyszłym roku warto lepiej się przyjrzeć poszczególnym organizacjom, by nie dokonywać wyboru na chybił trafił i mieć pewność, że nasze pieniądze zostaną jak najlepiej zagospodarowane?


MarMajs    

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 48 (1011) z dnia 3 Grudnia 2009r.