
- Cieszymy się, że podjęliście wyzwanie społecznego działania dla ochrony dziedzictwa narodowego - powiedziała w sobotę, 28 stycznia posłanka Krystyna Ozga w Inowłodzu, podczas walnego zebrania zarejestrowanego zaledwie przed pół rokiem Stowarzyszenia Zamek Kazimierzowski - Centrum Kultury.
Starosta Piotr Kagankiewicz stwierdził, że radni gminy Inowłódz podjęli ważną i trudną w dzisiejszych czasach, decyzję odbudowy z ruin zamku w Inowłodzu, z przeznaczeniem na siedzibę centrum kultury. W podobnym tonie wypowiadali się inni przybyli goście: Arkadiusz Szymański - zastępca dyrektora Centrum Obsługi Przedsiębiorcy, który podkreślił, że to właśnie cel - stworzenie w obiekcie o znaczeniu historycznym atrakcji turystycznej, placówki szerzenia kultury i oświaty - przesądził o tak dużym dofinansowaniu projektu, czyli ponad 5 mln zł.
- Dla gminy to wielkie wyzwanie i zobowiązanie - potwierdza wójt Inowłodza Zenon Chojnacki. Zaciągnięcie dwumilionowego kredytu do otrzymanej dotacji, a potem utrzymanie nowego obiektu to perspektywa, która nawet w niektórych radnych i w niektórych mieszkańcach budzi lęk. Ale na takie właśnie postawy niedowierzania, że może się udać, odpowiada powstałe Stowarzyszenie.
Spora grupa mieszkańców Inowłodza i ich przyjaciół z kraju oraz wybrany w lipcu 2011 r. zarząd już przygotowują plany działania i współdziałania ze wszystkimi, którym przyszłość regionu nie jest obojętna. Szansą i gwarancją sukcesu odbudowywanego zamku są ludzie, którzy złożyli akces działania w stowarzyszeniu. Są to młodzi entuzjaści, artyści i dojrzali praktycy.
Choć za oknem mróz tęgi, warto patrzeć jak prace na budowie postępują, wznoszą się mury, łuki okienne, lada dzień powróci na swoje miejsce odkopany w 1982 roku przez ekipę archeologów pod kierunkiem Jerzego Augustyniaka, a przez trzydzieści lat przechowywany w jednej z inowłodzkich posesji, zabytkowy portal. Jeśli wierzyć deklaracjom złożonym na sobotnim walnym zgromadzeniu Stowarzyszenia, zapału nie zabraknie, a deklarowane wsparcie dla ciekawych inicjatyw przez Urząd Marszałkowski, które w liście obiecali marszałkowie Witold Stępień i jego zastępca Artur Bagieński, zostanie z pożytkim dla wszystkich mieszkańców ziemi łódzkiej wykorzystane. |