Galeria Mazovia, firma, która jest właścicielem terenu nad Wolbórką, nie płaci podatku od nieruchomości na rzecz miasta. Estia Investment, firma, która w połowie ubiegłego roku kupiła od starostwa budynek przy ul. Barlickiego, przylegający do wspomnianego terenu, nie zapłaciła jeszcze za nabyty obiekt. Jak skończy się projekt, na który czekał cały Tomaszów, mieszkańcy miasta, jego władze, a który udało się zablokować garstce lokalnych kupców?
Nadzieja na potężną, sięgającą kilkuset milionów złotych inwestycję w środku miasta pojawiła się w 2007 r. wraz z firmą Parkridge Polska, która najpierw kupiła od zwijającej się powoli Mazovii kilka hektarów terenów nad Wolbórką. Władze miasta ogłosiły wówczas oficjalnie, że Parkride Polska na ponad 6 ha ziemi wybuduje 50.000 mkw. powierzchni pod dachami, w tym 80 sklepów, cztery sale kinowe oraz mieszkalne lofty. Stworzy ponad 500 miejsc pracy. Inwestor był gotów na wydatek sięgający 300 mln zł, miasto deklarowało współpracę i wszelką pomoc, by inwestycja ruszyła jak najszybciej i zmieniła oblicze miasta. I? I jest jak zwykle...
We wrześniu 2007 roku służby prezydenta Rafała Zagozdona przygotowały projekt uchwały o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w okolicach ul. Barlickiego. Od tego czasu, czyli już od ponad czterech lat, opisywaliśmy każdy krok, który raz zbliżał, raz oddalał miasto, a przede wszystkim inwestora od zapowiedzianej inwestycji. Nie będziemy przypominać szczegółów tych zmagań, które - dziś można śmiało powiedzieć - stały się dowodem nieudolności kolejnej rządzącej naszym miastem ekipy.
Star City w akcji
Od 2007 r. firmę Parkridge Polska zastąpiła spółka Star City, która nadal zainteresowana była kupnem kolejnych terenów, tym razem już od miasta, z myślą o przyszłej inwestycji.
Star City była spółką celową, powołaną do pozyskania gruntu i przygotowania inwestycji pod względem formalnoprawnym. Inwestorem finalnym, czyli deweloperem, który chciał zrealizować inwestycję w Tomaszowie była firma Parkridge Retail z siedzibą w Warszawie.
Projekty zrealizowane przez Parkridge - Focus Parki w Rybniku, Bydgoszczy, Zielonej Górze i Piotrkowie dawały świadectwo rzetelności tej firmie. Parkridge był deweloperem i inwestorem znanym w Europie i w Polsce. Działał w Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Rosji, na Ukrainie, w Bułgarii i Luksemburgu. Najbliższe realizacji w Polsce miały być galerie handlowe w Jeleniej Górze, Gliwicach, Pile, Stargardzie Szczecińskim, Ostrowie Wielkopolskim i wreszcie w Tomaszowie.
Kupcy w akcji
W czerwcu 2008 r. Star City miała już decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu przy ul. Barlickiego wydaną przez miasto. Jednak wówczas do akcji wkroczyło Stowarzyszenie Kupców i Przedsiębiorców Powiatu Tomaszowskiego, które odwołało się od decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Piotrkowie. Z jednej strony SKO uznało, że Stowarzyszenie Kupców nie jest stroną w sporze, ale z drugiej wszczęło postępowanie i uznało, że do wydania decyzji doszło z naruszeniem prawa i ją uchyliło. Wtedy to jeszcze Star City było zainteresowane inwestowaniem w Tomaszowie i pewnie dlatego postawiło miastu warunek - jeśli do końca I kwartału 2009 r. sytuacja nie zostanie uregulowana i firma nie uzyska pozwolenia na budowę - wycofa się z tomaszowskiej inwestycji.
Radni, wcale niejednomyślnie i przy oburzeniu kupców, podjęli uchwałę o przystąpieniu do sporządzania mpzp dla terenu w okolicy ul. Barlickiego. Zaś Star City zaczęło weryfikować plany względem Tomaszowa. Firma podzieliła się na dwie spółki, które miały funkcjonować w naszym mieście. Jedna miała nadal zająć się budową centrum handlowo-rozrywkowego. Druga budową loftów. Wówczas, a był już początek 2009 r., nie było wiadomo nadal, kiedy inwestycje ruszą z miejsca. Wszystko wskazywało jednak, że ruszą, bo właściciel terenu sprawował opiekę nad nim i płacił należności do miejskiej kasy.
Miasto w akcji
Pod koniec marca 2010 r. Star City dokonała kolejnej transakcji świadczącej o tym, że chce inwestować w Tomaszowie. Zakupiła dwie miejskie działki o łącznej powierzchni ok. 3.000 mkw., leżące przy ul. Barlickiego. Minęły trzy lata od momentu, gdy pojawiła się koncepcja inwestycji nazwanej (przez nas) umownie galerią Mazovia. Miasto dzięki sprzedaży działek wzbogaciło się o 2,7 mln zł. - Była to długo przez obie strony oczekiwana transakcja - nie krył wówczas zadowolenia prezydent Zagozdon. - Najprawdopodobniej pod koniec roku Star City otrzyma pozwolenie na budowę. W tej chwili wyprowadzamy ostatnich lokatorów z kamienicy, która wkrótce zostanie zburzona. Inwestor deklarował, że jeszcze w tym samym roku rozpocznie prace ziemne nad Wolbórką. Teren miał być ogrodzony, a naniesienia wyburzane.
- Chcemy wykorzystać doświadczenie firmy Parkridge w przywracaniu do życia terenów o dużych tradycjach miejskich i unikatowych obiektów architektonicznych - deklarowali z kolei przedstawiciel firmy.
Do tego momentu, czyli od początku 2010 r., przygotowania do tomaszowskiej inwestycji pochłonęły ponad 25 milionów złotych. Ostateczny plan zakładał, że 4 ha nad Wolbórką pełnić będą funkcje obejmujące usługi, handel, rozrywkę, 2 ha przeznaczone zostaną pod zabudowę wielorodzinną, a budynki powstawać będą w miarę popytu na mieszkania. Rozpoczęły się prace nad ustaleniem ostatecznej koncepcji projektu obejmującego powierzchnię handlową. Budynki znajdujące się pod ochroną konserwatorską zostaną zachowane, zapewniali inwestorzy i szacowali, że proces projektowania trwał będzie jeszcze ok. 6 miesięcy.
Kryzys w akcji
Przesunięcie planów o ponad 1,5 roku zaszkodziło jednak tomaszowskiej inwestycji. U nas życie zaczynało się toczyć wokół samorządowej kampanii wyborczej, a międzynarodowej firmie deweloperskiej z kapitałem ulokowanym w funduszach inwestycyjnych grunt zaczynał palić się pod nogami. Rozpoczął się proces weryfikacji planów związany ze światowym kryzysem gospodarczym.
Kolejne pożary pustostanów nad Wolbórką zmniejszały szanse na odtworzenie na tym terenie unikatowej zabudowy przemysłowej. A przecież jeszcze rok, dwa lata temu była szansa, że zrewitalizowane obiekty będą robiły takie samo wrażenie jak łódzka Manufaktura i Księży Młyn. Tymczasem terenów nad Wolbórką, nie dość, że nikt przez cztery lata nie posprzątał, to przestały być nawet pilnowane. O planach związanych z inwestycją mówili już tylko między sobą mieszkańcy miasta.
W połowie kwietnia 2011 r. pojawiła się kolejna informacja znad Wolbórki i kolejna spółka o nazwie? Galeria Mazovia. Galeria Mazovia odkupiła teren od Star City. Nowa firma zarejestrowała się w Poznaniu z kapitałem założycielskim? 5 tys. zł. Jej prezes Arkadiusz Bruski, deklarował, że po uporządkowaniu terenu jego firma do końca 2012 r. wybuduje atrakcyjny architektonicznie obiekt handlowy z rozbudowaną funkcją rozrywkową. W połowie czerwca ubiegłego roku miała być gotowa wizualizacja przyszłej galerii Mazovia. Wizualizacji nie doczekaliśmy się do chwili obecnej, a kolejna deklaracja mówiła, że inwestycja powstanie w ciągu 38 miesięcy, czyli spółka dała sobie ponad trzy lata na wybudowanie galerii. Jedyne co jest pewne, to to, że obecny właściciel przestał płacić miastu podatek od nieruchomości. Zazwyczaj od tego momentu zaczyna się ciąg kłopotów z inwestorem.
We wrześniu ubiegłego roku na deweloperskich portalach internetowych można było znaleźć informację, że Brytyjski Parkridge Holdings, grupa skupiająca ponad 100 spółek nieruchomościowych działających w 14 krajach Europy, jest w stanie upadłości. Jednocześnie przedstawiciela działającego w Polsce Parkridge Retail Development zapewniali, że fakt ten w żaden sposób nie zagraża funkcjonowaniu firmy w naszym kraju. Jednak tam gdzie Parkridge Retail Development planował budowę centrów handlowych Focus Mall zaczęto notować opóźnienia inwestycyjne i zaniepokojenie lokalnych władz.
Gołym okiem widać, że na placu budowy nic się dzieje - można było przeczytać na jeleniogórskim portalu. Obiekt w tym mieście ma powstać do końca marca 2013 roku.
Starostwo w akcji
U nas odetchnięto jednak z ulgą w sierpniu ubiegłego roku, gdy na wystawiony na sprzedaż budynek starostwa przy ul. Barlickiego, znalazł się nabywca. Co prawda nie była to firma Galeria Mazovia, ale Estia Investment, inna poznańska firma. Sprzedaż niewielkiej, bo liczącej niespełna 2000 mkw. działki z budynkiem będącym do tej pory siedzibą wielu wydziałów starostwa oznaczała, że plany dotyczące całości obszaru nad Wolbórką są wciąż aktualne. Poznańska firma była jedyną, która wpłaciła wadium i stanęła do przetargu. Wygrała, transakcja miała być sfinalizowana do końca ubiegłego roku. Ale nie jest. Przedstawiciele spółki poprosili starostę o przesunięcie terminu wpłaty należności, która sięga prawie 2 mln zł, do 11 kwietnia br. Od początku stycznia starostwo do wylicytowanej kwoty nalicza odsetki. Nabywca dozoruje obiekt i deklaruje, że chce go użytkować. O konkretach nic jednak nie wiadomo. Jeśli do uzgodnionego terminu nie wpłyną pieniądze, nabywcy przepadnie wadium, a starostwo ponownie ogłosi przetarg. Budynek straci nadzór i podzieli los wszystkich innych pustostanów na tym terenie.
W połowie stycznia pojawiła się, być może nieistotna dla nas informacja, że upadłość ogłosiły polskie oddziały Parkridge Retail Development. Nieistotna, bo przecież firma nie jest już właścicielem terenu przy ul. Barlickiego.
Koniec akcji?
W trakcie pięciu zmarnowanych lat tomaszowianie utracili nadzieję, że 6 hektarów w centrum miasta przestanie być rumowiskiem, śmietniskiem, wylęgarnią szczurów i obszarem bezradności. Gdy Star City snuło plany i wizje co do terenu nad Wolbórką, zanosiło się, że po zakończeniu inwestycji rzeczywiste centrum miasta przeniesie się właśnie na te tereny. Uporządkowanie sześciu hektarów przestrzeni publicznej urokliwie usytuowanej nad rzeką płynącą przez środek miasta, dawało nadzieję nie tylko na 500 miejsc pracy i trochę rozrywki, ale na to, że pojawi się nowa potrzeba i jakość w relacjach i komunikacji międzyludzkiej. Że w mieście o powiatowych gabarytach można będzie realizować takie same potrzeby jak w kilkusettysięcznej aglomeracji. Władze miasta wykonały projekt nowych rozwiązań komunikacyjnych. Pierwotny projekt rewitalizacji centrum miasta nie tylko przystawał, a wręcz pełnił rolę służebną wobec przyszłej galerii. Co najmniej dwa podprojekty podporządkowane zostały nowemu rozwiązaniu przestrzennemu jakie narzucała zabudowa terenów nad Wolbórką zaproponowana przez inwestora. Inna sprawa, że kolejne podprojekty, szczególnie kinoteatr Włókniarz, w obliczu deklaracji związanych z funkcją rozrywkową galerii, traciły sens. Od marca 2009 r. miasto wysiedliło z budynków przy ul. Barlickiego 16 rodzin, gwarantując im inne mieszkania komunalne, w głównej mierze w nowo wybudowanym bloku przy ul. Słowackiego.
Wszystkie te działania wskazują, że władzom miasta bardzo zależało, by galeria Mazovia powstała. A jednak nie ma wątpliwości, że to na skutek nieudolności naszych władz, braku wiedzy, rzetelnego rozpoznania tematu i podejmowania nietrafnych działań i decyzji mamy to, co mamy.
Tomaszowskie środowisko kupieckie straszyło mieszkańców miasta obcym kapitałem, który ponoć sieje spustoszenie na lokalnych rynkach takich jak Tomaszów. Nie było okazji tego posmakować, ale spustoszenie nad Wolbórką jest rzeczywiście straszne. Zaś świadomość, że ta katastrofa dokonała się m.in. za sprawą kilku aktywnych kupców, daje świadectwo słabości tych, którzy deklarowali, że chcą kierować miastem i wiedzą, jak to robić.
Prezydent Rafał Zagozdon przyznaje, że właściciele spółki Galeria Mazovia, póki co, zwożą do Tomaszowa potencjalnych inwestorów dla terenu nad Wolbórką, ale jak na razie na wizytach się kończy. - Jeśli do końca tego kwartału nic się nie zmieni, to wystąpimy do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, by ten wydał decyzje rozbiórkowe dla naniesień na tym terenie - mówi prezydent. Czy to już jest koniec planów pod nazwą galeria Mazovia?
Na pewno nie jest to koniec wstydu i problemów. Być może już za tydzień dowiemy się, czy los galerii Mazovia podzieli kolejny projekt, galeria Herbapol. Jeśli tak, to musimy nastawić się na prawdziwy najazd na Tomaszów. Nie turystów i inwestorów, ale dziennikarzy, socjologów i specjalistów od zarządzania, którzy będą na modelowym przykładzie Tomaszowa uczyć, jak można w dwadzieścia lat bez wojny zniszczyć siedemdziesięciotysięczne miasto.

Zabudowania dawnej fabryki uległy dewastacji.
Chyba już bezpowrotnie.

Były budynek starostwa przy ul. Barlickiego
jest dozorowany i dzięki temu nie padł łupem złomiarzy.
|