Pewnie najwięksi kibice sportowi nie wiedzą, jak nazywa się ulica łącząca Lechię z ul. Nowowiejską. Nie mogą wiedzieć, bo nie ma ona nazwy. Okazuje się, że nie jest drogą publiczną, a według prawa skrzyżowanie z ulicą Nowowiejską skrzyżowaniem nie jest. Obecnie służy jako dojazd do Lechii, w niedalekiej przyszłości prowadzić będzie do nowego osiedla bloków.
Asfaltowa droga biegnie nie tylko do stadionu Ośrodka Sportu i Rekreacji, ale również do parku miejskiego, sporej zatoczki, która traktowana jest jak parking, pomnika Pamięci Pomordowanych Tomaszowian, a także bramy byłego Polwinu. Skrzyżowanie z ulicą Nowowiejską, choć nie zdarzają się tam wypadki, nie należy do łatwych. Wpływ na to ma mocny spad na drodze dojazdowej, jak również przecinająca ją ścieżka rowerowa, także usytuowana na spadzie. Przy skrzyżowaniu stoi znak ?ustąp pierwszeństwa przejazdu?. Tyle rzeczywistość, a co na to prawo?
Według Prawa o ruchu drogowym skrzyżowanie to: ?przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze?. Opisywana droga jest właśnie dojazdową do Lechii. Nie posiada nazwy, nie jest w rejestrze dróg miejskich. Zajmuje się nią OSiR. Znak przy skrzyżowaniu został postawiony nie z przymusu prawa, ale w celach organizacyjnych.
Pomijając jednak prawo, gdyby dojazdówka była drogą publiczną, jadący nią kierowcy i tak musieliby zachowywać się tak samo jak obecnie. Czyli przepuścić jadących ulicą Nowowiejską, a od zeszłorocznych zmian, również rowerzystów korzystających z ciągu pieszo-rowerowego.
Jest jeszcze jedna kwestia. Nowy właściciel terenu po byłym Polwinie wybuduje na nim osiedle bloków. Już na początku założył, że będzie do niego dojazd od ul. Browarnej i przez istniejącą bramę od drogi dojazdowej do Lechii. Niektórzy członkowie powiatowej komisji bezpieczeństwa drogowego stwierdzili, że nie będzie pozwolenia na to drugie rozwiązanie. Przede wszystkim dlatego, że wykorzystywana jest ona również przez pieszych jako dojście do parku miejskiego.
Okazuje się jednak, że mogą mieć mało w tej sprawie do powiedzenia. W magistracie złożony został wstępny projekt osiedla. Teren podzielony został na dwie części, położone na dwóch poziomach. Wyznaczono na nich właśnie opisane dwa dojazdy. Właściciel terenu otrzymał już na to warunki zabudowy.
Opisując problem skrzyżowania, policjanci z tomaszowskiej drogówki jeszcze raz apelują do kierowców samochodów o zachowanie na nim szczególnej ostrożności. Przede wszystkim o to, by zwracali uwagę na rowerzystów. Po zmianach prawnych kierowca musi przepuścić cyklistę, jeżeli ten jedzie ścieżką lub ciągiem pieszo-rowerowym położonym wzdłuż drogi mającej pierwszeństwo przejazdu. Tymczasem przy Lechii często dochodzi do wymuszania. Zresztą nie tylko tam. Identyczna sytuacja jest także przy Lidlu lub przy wyjazdach z parkingu przy rondzie w ulicę Głowackiego.
|