tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
ZESPÓŁ Placówek Wychowania Pozaszkolnego sprzedam ...
czytaj dalej »

TRANSPORT kontener 6,5 t, winda, przeprowadzki, ...
czytaj dalej »

DJ - imprezy, wesela, 18-stki, firmowe, ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Aktualności

 Jednak na sprzedaż

 



Camping latem - chętnych do wypoczynku nie brakuje.


We wrześniu ubiegłego roku Rada Powiatu w Tomaszowie zadecydowała o sprzedaży ośrodka szkoleniowo-wypoczynkowego w Swolszewicach Małych. Najpierw rozesłano po Polsce informacje o chęci zbycia, a niebawem ma być ogłoszony przetarg z ceną minimalną 30 milionów złotych.
Historia Borek zaczęła się w 1971 roku razem z budową zapory w Smardzewicach i powstaniem Zalewu Sulejowskiego. Zaplanowano wtedy budowę dwóch jednostek osadniczo-rekreacyjnych (JOR) Borki i Tresta. Ośrodek Borki powołał do życia w 1978 prezydent Łodzi. Choć znajdował się on na terenie byłego woj. piotrkowskiego, przez długie lata należał do Wojewódzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łodzi, podporządkowanego Radzie Narodowej miasta Łodzi, która pełniła w ówczesnym województwie łódzkim funkcję wojewódzkiej Rady Narodowej. Po likwidacji WOSiR Borki należały bezpośrednio do łódzkiej Rady Narodowej. Po zmianach ustrojowych zarządzeniem prezydenta Łodzi ośrodek stał się zakładem budżetowym. Po kolejnej reformie administracyjnej kraju Borki zostały zakładem budżetowym wojewody.
W październiku 2007 roku decyzją wojewody łódzkiego Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy „Borki” w Swolszewicach Małych stał się własnością powiatu tomaszowskiego. Pół roku później Rada Powiatu powołała specjalną komisję, która miała opracować koncepcję zagospodarowania Borek. Chodziło o wypracowanie formuły, w jakiej ośrodek ma działać. Od chwili powstania w 1978 roku jest to zakład budżetowy. Ogranicza to, jeśli w ogóle nie uniemożliwia, rozwój ośrodka wczasowego, który nie może otrzymać żadnych dotacji. Komisję tworzyli przedstawiciele wszystkich klubów: przewodniczący Stanisław Karwas (LiD), Marcin Witko (PiS), Edmund Król (FSL) i Jacek Kowalewski (PO).
Po roku niemrawych działań komisja na posiedzeniu w marcu 2009 roku przyjęła trzy warianty przyszłości Borek: sprzedaż, przekształcenie w spółkę prawa handlowego i pozostawienie w obecnej formie zakładu budżetowego.
Przez kilka kolejnych miesięcy w komisji niewiele się działo, aż na początku września powstał protokół, w którym zapisano stanowisko, że najlepszym rozwiązaniem jest sprzedaż.
A że zdanie komisji było identyczne ze stanowiskiem Zarządu Powiatu, to starosta skierował do Rady projekt uchwały o sprzedaży ośrodka w trybie przetargu nieograniczonego. Sprawa była przedmiotem obrad na sesji 24 września ub.r. Opozycyjni radni byli przeciw, ale, oczywiście, nie byli w stanie przeciwstawić się głosującej zdyscyplinowanie koalicji. Wynik głosowania był oczywisty. Za sprzedażą było 17 głosów, pięć przeciwnych i jeden wstrzymujący się.
Starosta tomaszowski podkreślał wtedy, że ustawa o samorządzie nakłada na powiat obowiązek dbania o turystykę, ale jego zdaniem ośrodek to nie turystyka, a głównie szkolenia, o które powiat nie powinien dbać. - Inne warianty niż sprzedaż nie wchodzą w grę - mówił Piotr Kagankiewicz. - Pozostawienie ośrodka w formie obecnej oznacza brak możliwości inwestycyjnych i jego staczanie po równi pochyłej. Przekształcenie zaś Borek w spółkę z o.o. oznaczałoby dla powiatu wydatek ponad 6 mln zł, których nie ma skąd wziąć, bowiem wtedy będzie trzeba odprowadzić podatek VAT od wnoszonego aportem majątku.
Kolejnym argumentem za sprzedażą jest fakt, że ośrodek ostatnio nie zarabia na siebie. W ubiegłym roku przyniósł ponad 54.000 zł straty. A zakład budżetowy nie może być zadłużony. Straty trzeba będzie pokryć z powiatowej kasy.
A jeszcze na wrześniowej sesji dyrektor ośrodka mówił, że Borki - choć niewiele - to zarabiają. W ostatnich latach główną przeszkodą w rozwoju ośrodka nie była kiepska baza czy słaba oferta rozrywkowo-wypoczynkowa, lecz brudna woda w zalewie. W czasie wakacji w zbiorniku nie wolno było się kąpać zwykle przez sześć tygodni. W tym roku to się odwróciło i zakazy obowiązywały zaledwie dwa tygodnie. Natychmiast w ośrodku zrobił się większy ruch. Miało się to przełożyć się na zyski. Wyszło jednak inaczej.
- Taki deficyt nie jest problemem. Sytuacja finansowa ośrodka jest stabilna - mówi dyrektor Hieronim Nawrocki. - O stracie bilansowej zadecydowało wyjątkowo słabe wykorzystanie latem kempingu. Zawsze mieliśmy z niego około 300.000 zł zysku, a ten rok był wyjątkowo nieudany. Ale w tym roku na pewno będzie lepiej. Znów wróciliśmy na szczyty konkursu Mister Camping, a po drugie już mamy zaplanowane dziesięć zlotów rozmaitych samochodów. Będzie ruch, jak rzadko kiedy.
Ale może to być już ostatni rok funkcjonowania ośrodka jako własności publicznej. Przetarg jest coraz bliżej. Władze powiatu nie podeszły do problemu sprzedaży Borek pochopnie. Postanowiły przeprowadzić długotrwałą procedurę, która poprzedziła zbieranie ofert kupna. Najpierw ukazały się w prasie i internecie ogłoszenia, a ponadto rozesłano oferty do większości ważniejszych podmiotów z branży wypoczynkowo-turystycznej w kraju z informacją, że powiat tomaszowski przygotowuje przetarg na sprzedaż ośrodka Borki. - Wysłaliśmy blisko 170 takich pism - dodaje starosta Kagankiewicz. - Chodziło nam o to, by potencjalni inwestorzy mieli czas na przygotowanie się do tej transakcji. Nikt nie wydaje kilkudziesięciu milionów z dnia na dzień. To jesienią w większości firm tworzone były strategie rozwoju i plany inwestycyjne na bieżący rok. Chcieliśmy dać zainteresowanym podmiotom czas na przemyślenie sprawy.
Obecnie opracowywane są dokumenty przetargowe. Ogłoszenie powinno ukazać się na przełomie maja i czerwca, a do właściwego przetargu powinno dojść na początku drugiej połowy przyszłego roku.
- Nie mogliśmy wcześniej przystąpić do sporządzania dokumentacji, bo ośrodek nie miał do końca uregulowanych spraw własności - mówi Jacek Kowalewski z Zarządu Powiatu. - Chodzi o dwie działki, których powiatyzacja dopiero teraz dobiega końca.
Ośrodek Borki przez biegłych został wyceniony na 30 milionów złotych. Starosta Kagankiewicz zapewnia, że nie będzie sprzedaży poniżej tej ceny. Mówi też, że jeśli nie znajdą się kupcy za przyzwoite pieniądze, to konieczne będzie przekształcenie zakładu budżetowego w spółkę prawa handlowego. Ale w takim przypadku będzie to już kłopot władz powiatu następnej kadencji.


Ryszard Pożyczka   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 10 (1024) z dnia 11 Marca 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
Artykuły


Informator
Warto wiedzieć
Twój TIT
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »

Prenumerata TIT Zaprenumeruj TIT
wprost na e-mail »