To nie pierwszy apel mieszkańców ulicy Koszykowej.
Mają już dosyć stanu swojej gruntowej drogi i żądają zmian. Prawda jest taka, że o błyskawicznych inwestycjach mogą zapomnieć, pozostaje czekać w kolejce. A to może potrwać.
- Gdy spadnie deszcz sytuacja na naszej gruntowej drodze to koszmar - mówi pan Łukasz z Koszykowej. - Szczególnie na odcinku od ulicy Szczęśliwej do Żeromskiego tworzą się ogromne i głębokie kałuże. Oczywiście nie będę wspominał o okresie letnim, kiedy oprócz bajor zmagamy się także z kurzem.
Inni mieszkańcy tylko potwierdzają i dodają swoje pretensje.
- Na naszej ulicy ten problem jest od zawsze, ale teraz jest coraz dotkliwszy - mówią. - Może dlatego, że coraz więcej ludzi ma samochody i problemy z jazdą po wodnych przeszkodach. Mamy także żal, bo widzimy jak budują się drogi w innych, młodszych, częściach miasta. A my już czekamy od wielu lat.
Mieszkańcy swoimi problemami zainteresowali radnych miejskich. Na sesjach padały pytania do prezydenta. Jednak odpowiedź zawsze była ta sama, że na razie ta droga musi poczekać, ponieważ nie jest ujęta w najbliższych inwestycjach.
A kiedy będzie? Jak dowiedzieliśmy się od Dariusza Banasia, zastępcy naczelnika Wydziału Inżyniera Miasta w znacznym stopniu uzależnione to będzie od planowanej inwestycji Zakładu Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej.
- Na ulicy Szcześliwej mają położyć kanalizację sanitarną - mówi. - Będziemy chcieli położyć ją również na Koszykowej. A to oznacza, że teraz nie możemy na niej kłaść asfaltu, by go później nie rwać - dodaje.
Jest tylko jeden problem. Jeszcze nie wiadomo, kiedy ZGWK wejdzie na Szczęśliwą. Jak informowaliśmy w 45 numerze TIT aktualnie trwają dyskusje którędy ma przebiegać sieć. Czy w linii drogowej, czy drzew. Pierwsze wyjście oznaczałoby potrzebę zniszczenia choć części nawierzchni Szczęśliwej i jej odnowę, czyli droższą inwestycję. Druga zakłada wycięcie około 60 drzew, ale choć to rozwiązanie jest tańsze, nie godzą się z nimi niektórzy mieszkańcy inni zaś podekreślają, że brzydkich drzew możnabyło by się pozbyć, a na ich miejscu położyć chodnik, którego brakuje. W ten sposób z pewnością poprawiłoby się na Szczęśliwej bezpieczeństwo.
Mieszkańcy Koszykowej muszą jeszcze zaciskać zęby. W tej kadencji z pewnością nie mogą liczyć na radykalne zmiany. Obecnie, zgodnie z programem bieżących prac, ulice gruntowe są co jakiś czas wyrównywane. To poprawia sytuację, ale tylko na kilka dni. |