Czytając artykuł o zatwierdzeniu budowy Galerii Mazowia i wetowaniu jej przez co niektórych w ostatnim numerze TIT-u zastanawiam się czy Tomaszów wychodzi naprzeciw nowoczesności, czy zaczynamy cofać się do czasów prehistorycznych. Denerwuje mnie to, że o tym co ma powstać w naszym mieście decydują kupcy z rynku. Czy tak trudno zrozumieć, że handel w takim miejscu diametralnie różni się od tego bazarkowego. Nie kupi się tu marcheweczki czy bluzeczki za 5 zł, a na pytanie pani kupiec „co stanie się z naszymi dziećmi?”, odpowiedź jest prosta - przy dzisiejszym bezrobociu w naszym mieście, owszem będą mieć pracę, kradnąc właśnie na tym rynku. Gdy nie powstaną nowe miejsca pracy, ludzie nie mając pieniędzy przestaną kupować na miejskim rynku. Pracuję z ludźmi młodymi i wiem oraz robię tak samo, jeżdżę do kina i na zakupy do Piotrkowa, gdzie zostawiam swój zarobek. Niech wreszcie nasi włodarze miasta się obudzą i zobaczą co się dzieje? Inwestorzy jeden po drugim wycofują się z Tomaszowa i niedługo będzie to tylko mały, nic nie znaczący, punkt na mapie Polski. Skoro można zrobić referendum na jakikolwiek temat to spytajcie mieszkańców czy są za czy przeciw budowie galerii - tu już mają 6 głosów ZA. Pozdrawiam i mam nadzieję, że wyczekiwana galeria wreszcie powstanie.
tomaszowianin |