tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
ARCHITEKT - projekty budowlane i wnętrza, tel. ...
czytaj dalej »

AUDI A3 8p 1.9 TDI (03), tel. ...
czytaj dalej »

PSYCHOLOG mgr KRYSTYNA ARCAB - konsultacje, ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Aktualności

 Dwa baseny

 



16 października, piątek prezydent Zagozdon i wiceprezydent Haraśny
wizytują plac budowy niebrowskiego basenu. Towarzyszy im ekipa TVP.


Co roku w wakacje, przez dwa-trzy tygodnie, basen przy SP nr 12 zamykany jest w ramach tzw. przerwy technologicznej. Nie inaczej było i w tym roku na przełomie lipca i sierpnia. Spuszcza się wówczas wodę z basenowej niecki, czyści dno i ściany, dokonuje drobnych naprawach, przeglądów itd. W tym roku np. z umywalni (przynajmniej damskiej) zniknęła drewniana obudowa na kaloryfer. Była stara, czarna i obrzydliwie zagrzybiała. W jej miejsce pojawiła się lżejsza i estetyczniejsza - metalowa. To taki drobiazg, który pokazuje, że basen… wciąż nie ma gospodarza. Formalnie oczywiście ma. Jak wszystko. Tak jak np. Zarząd Dróg Powiatowych albo niektóre szkoły w mieście i powiecie, albo niektóre wydziały w starostwie i urzędzie, albo spółki.
Każda firma czy też instytucja ma szefa: dyrektora, kierownika, prezesa. I jeden szef, dyrektor, prezes lubi to co robi, a inny nie. I to widać. Nieraz lubi to, co robi, ale nie umie tego robić i to też widać.
Wracajmy jednak na basen. Czemu uczepiłam się obudowy nad kaloryferem? Bo właśnie przy drobiazgach uwidacznia się najlepiej, jaki jest nasz stosunek do tego, czym się zajmujemy. Obudowa nad kaloryferem w umywalni robiła jednocześnie za półeczkę, na której można było postawić szampon, mydło, położyć czepek. Nowa konstrukcja jest pochyła. Nic tam nie da się w zasadzie ułożyć. Niby drobiazg, ale basen przy „dwunastce” to obiekt, który lata świetności ma za sobą. Wspólne szatnie, wspólna umywalnia. Mały komfort. Wszyscy czekają na nowy basen. Ci, którzy zarządzają starym chyba też, bo wtedy miłośnicy pływania i pluskania przeniosą się na Niebrów, a tu będzie święty spokój. Więc już dziś nie warto się przejmować czy korzystający z basenu ma gdzie postawić płyn do kąpieli, czy nie. Zwłaszcza, że większość z takiego luksusu nie korzysta, bo też nikt nikogo nie kontroluje czy wchodzi do basenu umyty, czy też nie.
Na dnie basenu w „dwunastce” trzy tygodnie po technologicznej przerwie zaczęły odpadać płytki z jego dna. Jeden tor pływacki jest częściowo wyłączony z użytkowania. Powierzchnię, na której odpadły dotychczas płytki, oszacowano na ok. 10 mkw. Ale być może to nie wszystko.
Po gruntownym remoncie, jaki spotkał basen w drugiej połowie lat 90. ubiegłego wieku, to nie pierwsza tego typu sytuacja. Wówczas wyłożono dno niecki całkiem nowymi, włoskimi płytkami. Dlaczego włoskimi? Nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie? Przy budowie basenu opierano się na włoskich technologiach i materiałach i pewnie wciąż podążamy tym śladem.
Miało być dobrze, ale, bodaj cztery lata temu, część płytek zaczęła się lekko przemieszczać i odpadać. Ówczesny prezydent zafundował miastu rekordowy remont. Z powodu kawałka dna do wymiany basen stał nieczynny… 8 miesięcy. Po prostu dno.
Ale w końcu się udało. Przełożono płytki na ok. 1/3 powierzchni. Teraz płytki odpadają w kolejnych miejscach. Dlaczego nikt nie zauważył tego w czasie, gdy woda była spuszczona z niecki? Tłumaczenie jest takie, że dopiero po ponownym napuszczeniu wody kleje zaczynają „pracować”, a płytki odpadać. Mam w tej sprawie nieco inny pogląd, ale nie będę podważała opinii fachowców. Powtórzę tylko… ten obiekt nie ma gospodarza.
Służby inwestycyjne z Urzędu Miasta oszacowały, że kolejna naprawa basenu sprowadzi się do wymiany 2/3 pozostałej powierzchni dna niecki. Wstępny koszt to 66 tys. zł. Taki zakres prac remontowych wymaga uruchomienia pełnej procedury przetargowej, a ta trwa w najlepszym przypadku (bez odwołań i protestów) 1,5 miesiąca. - Procedurę można przeprowadzić, gdy basen będzie jeszcze czynny i zamknąć obiekt tylko na czas samych prac remontowych, które potrwają 1,5-2 miesiące. Najkorzystniej naprawę byłoby połączyć z przerwą technologiczną, ale ta miała miejsce zaledwie 2,5 miesiąca temu, więc trzeba by było czekać niemal rok. Tymczasem sanepid w każdej chwili i tak może nakazać zamknięcie obiektu, jeśli tylko uzna, że jego stan zagraża bezpieczeństwu kapiących się - mówi Roman Kalita, zastępca naczelnika Wydziału Inwestycji UM. - W tej sytuacji naprawy chcemy dokonać jak najszybciej, ale dopiero na początku przyszłego roku.
Dziwi, że kłopoty z dnem basenu, z odklejającymi się płytkami, niewłaściwymi klejami i technologiami trwają od wielu lat. Naprawy drożeją i wydłużają się w czasie, bo płytki zamawia się i sprowadza z Włoch. Dziwi, że nie korzystamy w tej sprawie z pomocy i życzliwości fachowców, których mamy na wyciągnięcie ręki. Nie wiem, czy Ceramika Paradyż produkuje płytki do wykładania niecek basenowych, ale jeśli nie, to i tak zatrudnia fachowców, inżynierów, którzy w tej dziedzinie wiedzą wszystko. Ktoś kiedyś poprosił ich o analizę i radę?
W przyjemnym dla oka tempie na Niebrowie rośnie nowy, elegancki basen. Oczko w głowie obecnej władzy. Będzie oddany przed wyborami, a może nawet jeszcze wcześniej. Trzeba go doglądać, bo na jego budowę otrzymamy z Urzędu Marszałkowskiego ok. 11 mln zł.
Oby miał lepszego gospodarza niż ten stary, wysłużony przy „dwunastce”. I oby nie było tak, że jak na dnie starego basenu odpadną znowu cztery płytki, prysznic zacznie cieknąć lub jakieś urządzenie odmówi posłuszeństwa, to już nikomu nie będzie się chciało nic naprawić i po prostu tak zostanie.


(ał)   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 42 (1005) z dnia 22 Października 2009r.