W środę, 20 stycznia o ponad godzinę przedłużyła się akcja oddawania krwi w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 przy ul. św. Antoniego. Poślizg spowodowany był bardzo dużym zainteresowaniem uczniów. Było ono tak duże, że padł rekord. W sumie 33 osoby oddały blisko 15 litrów tego bezcennego leku. Jak potwierdzają organizatorzy, w gastronomiku zawsze można liczyć na dobre serce. Sławomir Ziółkowski, uczeń klasy IVa technikum gastronomicznego już czwarty raz dzieli się swoją krwią. - To bardzo ważne, aby ludzie zrozumieli, że w taki sposób można uratować komuś życie – mówi. - Zawsze staram się przekonywać do tego moich znajomych. Przekonują się i biorą udział w akcjach.
Przyszkolny Klub Honorowych Dawców Krwi PCK działa już dziesiąty rok. - Wciąż obserwujemy zwiększające się zainteresowanie krwiodawstwem wśród uczniów - chwali się Mieczysław Strojewski, opiekun koła, nauczyciel przedmiotów gastronomicznych, pełniący funkcję kierownika warsztatów. - Mamy w szkole już takie osoby, które same zgłaszają się do punktów pobierania krwi i skrupulatnie pilnują terminów. To bardzo nas cieszy. Mimo tego i ja, i nasza pielęgniarka szkolna Joanna Starzyńska staramy się cały czas uświadamiać naszych wychowanków. Pomaga nam również nauczyciel biologii.
Szkolnych krwiodawców zawsze wspierają państwo Anna i Grzegorz Kaczmarczykowie, właściciele hurtowni spożywczej. W środę, by wzmocnić uczniów oddających ten cenny lek, przygotowali dla nich owocowe paczki. Organizatorzy pragną również podziękować dyrekcji szkoły, która wspiera każdą akcję. |