Władze Tomaszowa rozważają możliwość dopłat do niepublicznych żłobków, które powstały lub powstaną na terenie miasta. Decyzję w tej sprawie radni mają podjąć na lutowej sesji.
Na razie w Urzędzie Miasta w oparciu o ustawy o samorządzie gminnym, o opiece nad dziećmi do lat trzech oraz o finansach publicznych przygotowywany jest projekt uchwały w sprawie wysokości i zasad ustalania dotacji celowej dla podmiotów prowadzących żłobki na terenie Tomaszowa, przy czym chodzi tu o placówki niepubliczne, czyli takie, które nie są prowadzone przez gminę.
Zakładanie prywatnych żłobków stało się możliwe dzięki wprowadzonej w kwietniu ub.r. ustawie o opiece nad dziećmi do lat trzech. Żłobki przestały być zakładami opieki zdrowotnej, co zliberalizowało nieco przepisy i wymogi stawiane przy ich tworzeniu. To z kolei miało spowodować wzrost dostępnych miejsc w takich placówkach. Miało, ale nie do końca się udało. Głównie dlatego, że wiele osób po skalkulowaniu sobie kosztów prowadzenia takiej placówki, po prostu z jej tworzenia rezygnowało, zdając sobie sprawę z tego, że rodziców maluchów nie będzie w większości stać na opłaty za jego pobyt w żłobku.
W Tomaszowie jak do tej pory zarejestrowany jest tylko jeden niepubliczny żłobek, do którego uczęszcza kilkoro dzieci. Byłoby ich zapewne więcej, bo do placówki prowadzonej przez miasto jest długa kolejka oczekujących, ale za samo czesne trzeba zapłacić 480 zł miesięcznie (jeśli dziecko przebywa w placówce dziesięć godzin dziennie, przy mniejszej liczbie godzin koszty są nieco niższe). Do tego należy doliczyć opłaty za posiłki. Miesięczny koszt pobytu dziecka w żłobku publicznym, prowadzonym przez miasto, wynosi około 740 zł, z czego rodzić płaci nieco ponad 270 zł, a resztę dopłaca gmina.
Żłobek przy Strzeleckiej został ostatnio zmodernizowany, ale i tak nie może przyjąć więcej niż 80 dzieci. A kolejnej placówki tego typu miasto nie zamierza budować. Uruchomienie dotacji dla niepublicznych żłobków (miasto udziela już dotacji dla niepublicznych przedszkoli i szkół) nie tylko odciążyłoby w znaczący sposób kieszenie rodziców, ale być może zachęciło innych do tworzenia kolejnych żłobków na terenie miasta.
Wysokość dotacji została na razie ustalona na 200 zł miesięcznie na dziecko, ale tylko takie, które mieszka wraz z rodzicami w Tomaszowie (dotacja nie będzie przyznawana na dziecko z terenów okolicznych gmin). Pierwsze pieniądze mogłyby być przekazane wnioskodawcom już w kwietniu tego roku (w kolejnych latach przyznawane byłyby od stycznia do grudnia), pod warunkiem, że żłobek wpisany jest do rejestru żłobków i klubów dziecięcych, prowadzonego przez Urząd Miasta.
W tegorocznym budżecie na ten cel zabezpieczono 50 tys. zł, co pozwoliłoby na dotowanie około 27 miejsc żłobkowych. Czy założenia te uda się wprowadzić w życie, zależeć będzie m.in. od tomaszowskich radnych miejskich, którzy na lutowej sesji pochylą się nad uchwałą na temat dotowania niepublicznych żłobków z budżetu gminy, a także od wyniku konsultacji społecznych, które rozpoczną się 27 stycznia i potrwają do 10 lutego. Swoje opinie na ten temat mogą przedstawiać wszyscy zainteresowani - zarówno osoby prywatne, jak i instytucje czy organizacje pozarządowe. Ogłoszenie wraz z formularzem na wyrażenie swojego zdania dostępne będzie na stronie Urzędu Miasta (BIP - zakładka ?konsultacje społeczne?).
|