|
|
|
| Dobrze mieć czujnego sąsiada | |
|
| W niedzielę, 29 stycznia funkcjonariusze z komisariatu w Rokicinach dostali zgłoszenie o kradzieży, do której doszło w jednej z miejscowości na ich terenie. Właściciel posesji stwierdził, że czeka na nich z zatrzymanym sprawcą. Okazało się, że tego dnia około godziny 14.00 zadzwonił do niego sąsiad. Zaalarmował go, że ktoś przebywa w jego warsztacie i wyrzuca na zewnątrz rzeczy. Właściciel posesji szybko przyjechał na miejsce. Okazało się, że złodzieja nie ma już na jego terenie. Zauważył jednak podejrzanego mężczyznę oddalającego się z wózkiem. Zatrzymał go. 59-latek wiózł skradzioną wiertarkę, przedłużacze i siedzenia samochodowe o łącznej wartości 290 złotych. Przetrzymywał go do przyjazdu policjantów. 59-latek nie był wcześniej notowany. Teraz narobił sobie poważnych problemów. Odpowie przed sądem za kradzież z włamaniem, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
We wtorek, 31 stycznia doszło do kolejnej kradzieży. Tym razem w Tomaszowie na ul. Strzeleckiej zginęły przęsła ogrodzeniowe wraz z siatką. Właściciel wycenił straty na 375 zł. Policjanci z Wydziału Kryminalnego ustalili, że elementy metalowe zostały sprzedane na jednym ze skupów złomu. Ustalenie sprawców kradzieży było więc kwestią czasu. Sprawcami przestępstwa okazali się 31-letni tomaszowianin i 42-letni mieszkaniec gminy Mniszków. Mężczyźni zostali zatrzymani w domu młodszego. 42-latek przyjechał do niego w odwiedziny. Byli pijani. Wydmuchali po dwa promile alkoholu. Obaj zatrzymani byli już wcześniej notowani. Grozi im do pięciu lat więzienia. | | 
Artykuł ukazał się w wydaniu nr 5 (1124) z dnia 3 Lutego 2012r. |
|
|
|