Choć radnym powiatowym wydawało się, że decyzję w sprawie likwidacji budowlanki podjęli pod koniec maja, to w rzeczywistości zlikwidowali tę szkołę dopiero tydzień temu.
Po uchwale z 28 maja w sprawie likwidacji Zespołu Ponadgimnazjalnych Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących, 9 marca wojewoda łódzki wszczął postępowanie nadzorcze w sprawie wspomnianej uchwały.
Zastrzeżenia organu nadzoru budziła podstawa prawna oraz legalność wyżej wymienionej uchwały. Chodziło o art. 62 ust. 5 ustawy o systemie oświaty, który daje podstawę do rozwiązania zespołu szkół, a nie do jego likwidacji. Ponadto z treści uchwały wynikało, iż następuje faktyczna likwidacja szkół wchodzących w skład zespołu; w takim wypadku Rada Powiatu winna była najpierw podjąć uchwałę o rozwiązaniu zespołu - jako formy organizacyjnej, a następnie uchwałę o likwidacji szkół wchodzących w skład zespołu. Taką interpretację zastrzeżeń podano w uzasadnieniu decyzji.
W tej sytuacji Rada Powiatu nie miała innego wyjścia, jak tylko podzielić stanowisko organu nadzoru. Na ostatniej sesji, 9 lipca, radni musieli rozpatrzyć projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały nr XXXVII z 28 maja 2009 r. w sprawie likwidacji budowlanki. Nie obyło się przy tym bez dyskusji, która już i tak niczego nie zmienia.
Swoją drogą, przygotowywana przez trzy lata likwidacja tej szkoły to pokaz nieudolności i niekompetencji ze strony władz powiatu. Gdyby w tym samorządzie funkcjonowała silna, pracowita i rozumna opozycja, to kierownictwo starostwa, niezależnie od funkcjonującej koalicji, musiałoby już dawno pożegnać się z władzą. Niestety, jaka władza, taka opozycja. |