W czwartek i piątek (5 i 6 listopada) mieszkańcy dzielnicy od ronda Piłsudczyków do terenów jednostki wojskowej mieli zaciemnione ulice. Brak światła z latarni poważnie utrudnił ruch na licznych i niewielkich uliczkach. Światło włączało się dwie godziny później niż w całym mieście. Przerwa w dostawie prądu spowodowana była przebudową stacji na ulicy Jerozolimskiej. Przy okazji warto jako ciekawostkę podać, że godziny zapalania się oświetlenia ulicznego zmieniają się co kilka dni. Wcześniej do tego celu wykorzystywane były fotokomórki. Obecnie są to zegary astronomiczne, przestawiane dwa razy w roku (podczas zmiany godzin) i automatycznie ustawiające się wraz z biegiem dni w roku.
war
Artykuł ukazał się w wydaniu nr 45 (1008) z dnia 12 Listopada 2009r.