|
|
|
| 35 tys. zł. Tyle musi wydać miasto na wykonanie ekspertyzy stanu boiska przy Szkole Podstawowej nr 1.
Boisko przy SP nr 1 zostało wybudowane przez szczecińską firmę Unipol jeszcze w ubiegłej kadencji. Od początku były z nim kłopoty. Choć nowe, w całości nie nadawało się do użytku. Po deszczach na płycie boiska stały kałuże wody i skutecznie uniemożliwiały korzystanie z obiektu. Wykonawca dwukrotnie próbował zlikwidować defekt. Póki co, nieskutecznie. Teraz miasto liczy na to, że wykonawcę uda się zmusić do działania na drodze sądowej. Wcześniej jednak trzeba przygotować ekspertyzę stanu boiska.
Zostało ono w części rozkopane. - Na jego fragmencie zajęcia sportowe będą mogły się nadal odbywać - zapewnia Stanisława Wąchała, dyrektorka SP nr 1. - Przepychnaki z wykonawcą trwają już kilku lat. Dla szkoły, jako użytkownika obiektu, idelanie byłoby, gdyby miasto w chwili obecnej poprawiło spartaczoną robotę, a kosztami obciążyło szczecińską firmę. To byłaby zapewne najszybsza droga, by obiekt w pełni służył naszym dzieciom.
Póki co sprawa trafi do sądu. Jednak nawet korzystny dla miasta wyrok wcale nie oznacza, że uda się odzyskać pieniądze. Z kierownictwem Unipolu od dłuższego czasu nie ma kontaktu. Telefon w firmie nie odpowiada. Ile jeszcze niespodzianek ujawni się po oddaniu do użytku inwestycji budowanych za publiczne pieniądze? |
(ał) | 
Artykuł ukazał się w wydaniu nr 35 (1050) z dnia 3 Września 2010r. |
|
|
|