tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
SYSTEMY Sygnalizacji Włamania i Napadu, Systemy ...
czytaj dalej »

TŁUMACZ przysięgły jęz. angielskiego - mgr Iwona ...
czytaj dalej »

UROLOG specjalista ANDRZEJ KACZMAREK: choroby ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Aktualności

 „Wsparcie”... dla MOPS-u

 

Podczas ostatniej sesji radni zatwierdzili projekt „Wsparcie”, który przez cały 2010 r. realizował będzie Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
Program kierowany jest do 160 mieszkańców miasta, trwale bezrobotnych, korzystających ze wsparcia MOPS. Instytucja ta wytypowała do programu 96 kobiet i 64 mężczyzn. 120 beneficjentów to osoby nowo zrekrutowane, 40 kontynuuje udział w projekcie. Jest też 40-osobowa lista rezerwowa. Wśród beneficjentów programu jest 91 osób pozostających na bezrobociu dłużej niż 12 miesięcy. Przeważająca większość legitymuje się wykształceniem zawodowym. Jak napisano w charakterystyce projektu, osoby objęte działaniami są zagrożone wykluczeniem społecznym przez co mają ograniczone możliwości korzystania z dóbr społecznych. Niezbędne jest więc podnoszenie ich wiedzy na temat własnych predyspozycji zawodowych oraz podnoszenie samooceny i poziomu różnorodnych umiejętności. Aby osiągnąć założone cele, uczestnicy projektu będą uczestniczli w treningu kompetencji społecznych, pozyskiwali cenną wiedzę w zakresie m.in. asertywnych zachowań w życiu zawodowym, prowadzenia negocjacji, radzenia sobie ze stresem, autoprezentacji, poznają metody poszukiwania pracy. Z beneficjentami pracować będą doradcy zawodowi, prawnicy, psycholodzy, pedagodzy.
Oprócz warsztatów rozwojowych, które odbywać się będą w grupach, przewidziany jest też udział w szkoleniach. Propozycji jest wiele: kurs obsługi komputera, kurs kosmetyczny, cateringowy, bukieciarstwa, spawania, pracownika administracyjno-biurowego, magazyniera i kierowcy wózków widłowych, sprzedawcy, a nawet kurs języka angielskiego. Niezbędne wyposażenie i materiały (np. odzież ochronną czy kosmetyki) uczestnicy dostaną na własność. Mają też, podobnie jak podczas warsztatów, zapewniony serwis kawowy i gorący posiłek oraz bilety MZK na dojazd na zajęcia. Przejdą profilaktyczne i specjalistyczne badania lekarskie. MOPS będzie też opłacał składkę zdrowotną. W projekcie - w stosunku do roku ubiegłego - są dwie nowości. Pierwsza to zajęcia szkoły dla rodziców, w której miałoby wziąć udział 90 beneficjentów z dziećmi w wieku 2-18 lat. Druga to objęcie ośmiu rodzin działaniami asystenta rodzinnego. Jego zadaniem ma być przygotowanie indywidualnych planów rozwiązywania problemów (m.in. bytowych, wychowawczych, społecznych). Wspierać ma go pięciu zrekrutowanych w ramach projektu wolontariuszy.
Roczny koszt „Wsparcia” to niespełna 1,5 mln zł. Jednak 90% tej kwoty pochodzi z Europejskiego Funduszu Społecznego. Zaledwie 10%, ok. 153 tys. zł, to wkład własny. - Który pochodzi z budżetu MOPS, głównie z zasiłków celowych - uzupełnia informację Jolanta Szustorowska, dyrektorka tomaszowskiego MOPS.
By przeprowadzić taki projekt jak „Wsparcie”, trzeba powołać zespół realizujący zadania zapisane w planie. Koordynator projektu czuwa nad jego realizacją, rozlicza, monitoruje, dokonuje ewaluacji. Dodatkowo zatrudniona księgowa rozlicza wszystkie wydatki, sporządza sprawozdania finansowe. W realizację zadań zaangażowanych będzie sześciu pracowników MOPS. Do prowadzenia warsztatów zawodowych zatrudnione zostaną kolejne dwie osoby. Ponadto inspektor, który zajmie się zamówieniami publicznymi i kolejna osoba ds. kadrowych. Prawnik opiniował będzie dokumenty przetargowe i umowy. Psycholog poprowadzi grupę wsparcia. Informatyk zaś będzie administrował stronę internetową. Do wykonania materiałów promocyjnych, przeprowadzenia treningów umiejętności społecznych, rozwoju osobistego, szkoły rodziców, przygotowania posiłków zatrudnione zostaną dodatkowe firmy, które wykonają zlecone usługi. Trzeba będzie jeszcze wynająć dwie sale na przeprowadzenie szkoleń i warsztatów oraz zakupić niezbędne meble i sprzęt. Wymieniamy dość szczegółowo wszystkie te pozycje, bo warto uświadomić sobie, że zorganizowanie przez rok różnego typu zajęć dla 160-osobowej grupy, rozliczenie ich i ewaluacja to duże przedsięwzięcie wymagające zaangażowania i pracy przez wcale niemałą grupę różnych specjalistów.
Jakich zatem efektów oczekiwać można po wykonaniu w całości tego zadania? Na program „Wsparcie” Tomaszów otrzymuje środki płynące bezpośrednio z Wojewódzkiego Urzędu Pracy przez pięć lat. Każdy rok to jednak oddzielny wniosek, inna grupa beneficjentów, nieco zmodyfikowany program zajęć, oddzielne rozliczenia. MOPS wszedł więc w trzeci rok realizacji projektu, a wcześniejsze dwa lata ma szczegółowo rozliczone.
- Realizujemy projekt trzeci rok i wiemy, że robimy to dobrze. Jesteśmy po kontroli z WUP, w toku której nie stwierdzono żadnych uchybień. To wszystko jest możliwe dzięki zaangażowaniu i innowacyjnemu myśleniu pracowników, za co im bardzo dziękuję - podkreśla dyrektorka MOPS.
W 2008 r. w programie wzięło udział 80 osób i kosztował on 600 tys. zł. W 2009 r. beneficjentów było już 160, a koszt przedsięwzięcia zamknął się kwotą 1,1 mln zł. Nie licząc samej Łodzi (tu kwota 5,7 mln dotyczyła łącznie wszystkich dzielnicowych ośrodków pomocy społecznej), był to projekt największy pod względem wartości ze wszystkich 120 realizowanych przez uprawnione OPS. Pod względem alokacji środków tomaszowskie „Wsparcie” jest ponownie największym, poza łódzkim, projektem ze 138 złożonych w WUP na 2010 r.
Realny efekt tego dwuletniego wysiłku i zaangażowanych środków to 8 osób, które podjęły pracę po pierwszym cyklu programu i 30 kolejnych po drugim. Po dwóch latach trwania projektu pracuje nadal łącznie 16 osób. Jedna osoba rozpoczęła studia wyższe. Cztery kolejne osoby podjęły naukę w innych szkołach.
- Liczby wskazują, że niewielu uczestników programu trwale zmienia swoje wcześniejsze życie. Nas ten wynik i tak cieszy - zapewnia Jolanta Szustorowska. - W kategoriach sukcesu oceniamy fakt, że większość w ogóle wytrwała i przeszła cały cykl projektu. Zaproponowane formy pomocy społecznej skupiają się bowiem na aktywizacji tych ludzi. Dla nich ważne było, by posiąść elementarną wiedzę na temat tego, jak się zachowywać wśród innych ludzi, jak wyglądać, rozmawiać.
Nie ma wątpliwości, że nowoczesne, dynamiczne metody pomocy społecznej wymagają czasu i są kosztowne. Z pewnością nie do dziennikarza należy ocena, czy wydatkowanie prawie 2 mln zł przez dwa lata, po to, by z grupy 240 osób 16 podjęło stałą pracę, to sukces czy porażka. Czy energię tylu pracowników socjalnych i różnych innych warto kumulować na takich właśnie projektach, czy raczej kierować ich do innych zadań. Czy modyfikacja „Wsparcia” w trzecim roku realizacji rokuje lepsze efekty i czy jest wystarczająca? Pytań tego typu jest znacznie więcej. I nie powinno się z nich rezygnować tylko dlatego, że „pieniądze daje Unia”.
Chciałoby się, by pytania te formułowali np. członkowie Komisji Spraw Społecznych i Rodziny Rady Miejskiej. A mają ku temu okazję, bo na swoje posiedzenia mogą zapraszać kogo chcą i debatować o ważkich problemach miasta. Funkcjonowanie pomocy społecznej, jej zakres, oddziaływanie, rezultaty z pewnością są takim zagadnieniem, zwłaszcza, gdy pamiętać będziemy, że pomoc społeczna, po oświacie, to najkosztowniejsza sfera miejskich wydatków. I gdyby radni zajmowali się dogłębnie i kompetentnie takimi właśnie sprawami, to wówczas można by im było wybaczyć debaty o sztandarze oraz skupianie całej uwagi na losie lokalnych kupców.
Agnieszka Łuczak, wk


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 4 (1018) z dnia 28 Stycznia 2010r.