
50 lat to kawał życia, pół wieku spędzone z drugą osobą to nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę rosnące statystyki rozwodów. 7 listopada w odnowionym gmachu USC aż osiem par obchodziło złote gody.
- Na ten medal pracuje się najdłużej - mówił Rafał Zagozdon, prezydent miasta, wręczając Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznane przez prezydenta RP. W sobotę o godz. 15.00 świętowali Aleksandra i Henryk Milczarkowie, Janina i Jan Szymańscy, Zofia i Jerzy Stępniowie oraz Leokadia i Stefan Małagoccy. Jubilatom towarzyszyły dzieci, wnuki, a nawet prawnuki. Jerzy Trachta, zastępca kierownika USC odczytał list przysłany z Kancelarii Prezydenta RP. Życzył zdrowia i dalszych lat wspólnego, szczęśliwego życia. Do nich dołączył się Rafał Zagozdon, wręczając medale, pamiątkowe dyplomy i kwiaty. W takt marsza weselnego Mendelssohna, jak przed pięćdziesięciu laty, małżonkowie przeszli do sali toastów. Tam odśpiewano sto lat. Najbliżsi krzyczeli gorzko, gorzko, składali życzenia i wpisywali się do pamiątkowej księgi. O godz. 16.00 50-lecie pożycia małżeńskiego obchodzili Barbara i Bogusław Fajferowie, Aniela i Zygmunt Kobalczykowie, Zofia i Jan Czechowie, Ewa i Eugeniusz Janikowie. Atmosfera tej uroczystości była tak samo radosna. A pary tryskały zdrowiem i energią. |